Dokąd prowadzi idiokracja napędzana kiełbasą wyborczą?

Dokąd prowadzi idiokracja

Dokąd prowadzi idiokracja napędzana kiełbasą wyborczą? Totalny lockdown okaże się naprawdę koniecznością? Nie ma szczepionek dla wszystkich, co więcej około 25% ankietowanych nie chce się szczepić (nie skłania się do), a prawie połowa osób testowanych ma koronawirusa. Szpitale są pełne, prawie nie ma wolnych respiratorów. Niestety duża część społeczeństwa nadal ma zalecenia epidemiologiczne mniej więcej tam, gdzie ich piękne plecy tracą swoją szlachetną nazwę, na rzecz innej, jakże niezbędnej części ludzkiego ciała. Noszenie maseczek na brodzie stało się narodowym sportem, kto bardziej idotycznie ubierze maseczkę? Czyniąc jej noszenie nieskutecznym zupełnie. Co więcej, nie brakuje amatorów imprez masowych, a różne związki i zrzeszenia sportowe przeżywają w kraju swój gwałtowny rozkwit. Podobnie pojawiają się nowe wyznania, to naprawdę fenomen!

Ruch osób przeciwnych szczepieniom i przeciwnych istnieniu wirusa jest jeszcze większym fenomenem, co ciekawe ma fenomenalnego „rzecznika” w postacie jednego z bardziej widocznych Posłów w aktualnym Parlamencie. Publiczne zachowanie się tych ludzi jest niesamowite. Jeszcze bardziej fenomenologiczne jest zagadnienie, dlaczego państwo skapitulowało wobec wyczynów części z tych osób, których zachowanie się jest najdelikatniej mówiąc publicznie szkodliwe.

Uwaga, nie ma znaczenia czy mają rację, nie ma znaczenia czy epidemia istnieje, czy nie ma żadnego wirusa – liczy się coś zupełnie innego. To jest państwo polskie, w którym władzę sprawuje rząd mający większość w Sejmie, jeżeli ten rząd twierdzi, że np. określonego dnia jest święto, bo narodził się pewien poddany rzymski z I w. n.e. i on jest Bogiem, to znaczy że tak tutaj jest powszechnie uznawane. Podobnie, jeżeli ten rząd twierdzi, że istnieje wirus i że umierają na niego ludzie, to znaczy że tak jest. Co więcej, jeżeli ten rząd twierdzi, że trzeba nosić zasłonę na twarzy, myć ręce i utrzymywać dystans od innych ludzi – to MUSIMY TAK ROBIĆ WSZYSCY NA TERENIE TEGO PAŃSTWA.

To jest naprawdę szokująco proste i banalne. Jest prawo, które tworzy zakazy i nakazy i ono MUSI BYĆ PRZESTRZEGANE przez wszystkich, nawet przez najbardziej zagorzałych koronasceptyków i wolnościowców wszelkiej maści. Maski trzeba nosić tak, żeby zasłaniać nos i usta, nie zaszkodzi również przesłona z pleksi na całą twarz – wszystko, co ogranicza immisję aerozoli jest pożądane. Oczywiście zgodnie z certyfikatami i aktualnymi nakazami. Jeżeli ktoś tego nie przestrzega, powinien być BEZWZGLĘDNIE KARANY. To jest bowiem w interesie ogółu. Proszę pamiętać, jeżeli doszłoby do totalnej epidemii i masowego umierania, bo jesteśmy wobec wirusa prawie bezsilni (po zarażeniu), to skończy się zamordyzmem i dosłownie stanem wojennym. Jeżeli nie będzie innego sposobu na zapobieżenie demonstracjom, to władza będzie do demonstrantów strzelać. Taki jest mechanizm utrzymania kontroli i nie ma znaczenia czy to reżim komunistyczny czy idiokracja napędzana religią i kiełbasą wyborczą. Władza w pewnym momencie musi przeciwstawić się chaosowi.

Problemem w tym zjawisku są elity, które zupełnie nie podejmują tematu w kontekście propaństwowym. Chociaż ich „najwybitniejsi” przedstawiciele zaszczepili się – cichaczem na samym początku szczepień. Nie ma żadnej publicznej dyskusji, nie ma żadnej refleksji, nie mówi się nic realnego na temat przekonania mas, do szczepienia i konieczności bezwzględnego przestrzegania po prostu banalnych nakazów i zakazów. Co więcej, proszę zwrócić uwagę, że na dobrą sprawę nikt z opiniotwórczych elit – nie przejawia nawet najmniejszej chęci do autorefleksji. Mendia (tu nie ma błędu) o tym nie napiszą, bo i po co?

Gdyby elity się zjednoczyły wokoło idei przekonania społeczeństwa, że prawidłowe noszenie masek i dezynfekowanie rąk jest „sexy”, „religijne”, „prosystemowe”, „patriotyczne”, to nie byłoby takiego zagrożenia, jakie mamy obecnie. Ludzie potrzebują wzorców, zwłaszcza w kraju, w którym poziom zaufania do władzy jest ujemny z zasady!

Elity powinny pamiętać, że jadą powozem, który ciągną te miliony szarych codziennych zwykłych ludzi. Większość z szaraczków nie ma czasu na egzegezę skomplikowanych komunikatów ekspertów, ba nawet może w ogóle nie wiedzieć, że istnieją jakieś instytuty i coś zalecają. To właśnie rolą elit jako medium transmitującego jest przekazywanie pożądanych zbiorowo wzorców. Jeżeli to nie następuje, co więcej mamy do czynienia z jawnym i totalnym krytykowaniem wszystkiego co robią władze (np. szpitale tymczasowe), to naprawdę zmierzamy ku katastrofie.

Wiadomo, że idokracja napędzana kiełbasą wyborczą prowadzi do upadku, resetu i tragedii. Przed pandemią pojawił się wśród publicystyki elit dobrozmianowo-sceptycznych pewien nurt, mówiący o tym że jak będzie klęska ekonomiczna i władza nie będzie miała na rozdawnictwo to przeminie. W tej chwili to uległo rozszerzeniu, widać że bardzo wielu ludziom zależy na tym, żeby tej władzy się nie udało, bardziej niż się nie udaje! Problem polega na tym, że przegramy na tym wszyscy jeszcze bardziej niż przegrywamy. To bardzo cyniczne rachowanie i trzeba mu się przeciwstawić.

OBSERWATORPOLITYCZNY.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

  1. Szanowny felietonisto. Zapomniał pan, gdzie są prawdziwe elity tego kraju. Najpierw wybiły je Niemcy, później komuna, a później wykopała siła ludu i wniosła swoich przedstawicieli do władzy. Nowobogackich w I pokoleniu. Prawdziwe elity kształcą dzieci, idą w technokrację czy trudne zawody (medycyna, prawo, ekonomia, cała twórczość artystyczna). Oni znaleźli niszę spokojnego życia. Bo z kim walczyć z politykiem ze słomą wystającą z butów, który dopiero na salonach zapoznał się ze sztućcami, nowobogackim z nierozliczoną historią majątkową? Ci ludzie stworzyli swój świat polityki, ministerstw, wojewodów, burmistrzów. Oni stworzyli zjadaczy kiełbasy wyborczej i małpek wyborczych. Oni oduczyli ludzi od pracy i obowiązku. Felietonisto. Kto z elit będąc przy zdrowych zmysłach będzie walczył z tym światem. PiS znowu wygra! Bo więcej do powiedzenia ma kiełbasa wyborcza popita małpką niż dobro swojego miasta, województwa czy kraju.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*