Łódzka radna Marta Grzeszczyk odchodzi z PiS. Szokujące doniesienia. „Stłoczeni w małym, dusznym pokoiku…”

Radna opuszcza PiS. Poszło o aborcję

Łódzka radna PiS Marta Grzeszczyk odchodzi z partii. Ta decyzja jest pokłosiem jej liberalnego stanowiska ws. aborcji.

Grzeszczyk jest radną od trzech lat. Najpierw związana z Platformą Obywatelską przeszła do PiS w 2016 roku. W październiku 2020 roku po wyroku Trybunału Konstytucyjnego, który stwierdził, że tzw. przesłanka eugeniczna jest niezgodna z ustawą zasadniczą, radna wydała oświadczenie, podkreślając, że prawo „prawo nie może zmuszać kobiet do heroizmu”. Kilka dni temu w rozmowie z mediami polityk podtrzymała to stanowisko.

Jej słowa zostały skrytykowane przez partyjnych kolegów, którzy ponoć zagrozili jej utratą posady, jeżeli dalej będzie głosiła swoje liberalne poglądy. Grzeszczyk we wpisie na Facebooku podkreśla, że nie da sobie „kneblować ust nikczemnymi groźbami”.

„Dojrzewałam do decyzji o wystąpieniu z PiS od dłuższego czasu, ze względu na ilość spraw, z którymi się nie zgadzam. To ultimatum przelało czarę. Dlatego od dziś idę swoją, własną drogą – bez partii i bez klubu. Bez ludzi, którzy nie są w stanie znieść mojej determinacji i profesjonalnego podejścia do pracy w samorządzie. Nie będę marnować swojej kadencji na stanie w kącie” – napisała na Facebooku.

▪️Przez 11 lat mojej politycznej aktywności nikt nigdy nie zagroził mi utratą pracy ze względu na moją aktywność lub…

Posted by Marta Grzeszczyk on Sunday, February 14, 2021

Wyrok TK

Przypomnijmy, że pod koniec stycznia TK opublikował uzasadnienie do wyroku z 22 października 2020 roku w sprawie tzw. aborcji eugenicznej. Trybunał orzekł, że przerywanie ciąży ze względu na podejrzenie ciężkiej choroby lub upośledzenia płodu jest niezgodne z ustawą zasadniczą.

Wyrok już został opublikowany w Dzienniku Ustaw. Wywołało to natychmiastową reakcję środowisk lewicowych i feministycznych, które niemal codziennie organizują protesty.

Facebook

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*