Nielegalni imigranci z Turcji zatrzymani przez Straż Graniczną

charset=Ascii

„Funkcjonariusze z Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali trzech nielegalnych migrantów z Turcji. Mężczyźni przekroczył granicę państwową z Ukrainy do Polski” – poinformowała służba w piątek.

Straż Graniczna poinformowała w piątek, ze funkcjonariusze z Placówki SG w Dołhobyczowie zatrzymali na terenie pow. hrubieszowskiego trzech nielegalnych migrantów z Turcji. Mężczyźni pieszo przekroczyli państwową granicę z Ukrainy do Polski.

„Wędrując przez las, próbowali ukryć się przed funkcjonariuszami SG w kłodach zwalonych drzew. Podczas poszukiwań migrantów wykorzystano zarówno nowoczesny sprzęt obserwacyjny, jak i psy tropiące. Zatrzymani mężczyźni, w wieku: 44, 28 i 19 lat, przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy RP. Oświadczyli, że chcieli przedostać się do Francji. Po zakończeniu prowadzenia wobec nich czynności administracyjnych zostali przekazani służbom granicznym Ukrainy” – napisano w komunikacie.

Przypomnijmy, że na początku listopada funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Bielsku-Białej  zatrzymali obywateli Afganistanu  , którzy podróżowali ukryci w naczepie samochodu ciężarowego.

Straż Graniczna informowała we wrześniu o  zatrzymaniu ośmiu nielegalnych imigrantów   z Syrii wraz z wiozącym ich kierowcą samochodu ciężarowego, a także dwóch obywateli Afganistanu. W komunikacie podkreślono, że Polska miała być dla nich krajem tranzytowym w podróży do Niemiec.

W sierpniu    34 nielegalnych imigrantów zostało zatrzymanych przy drodze krajowej nr 1   w miejscowości Kobiór (Śląskie). Zatrzymani byli obywatelami Iraku, Iranu, Syrii oraz Turcji.

Podobna sytuacja  miała miejsce   na początku czerwca. Wówczas funkcjonariusze policji i Straży Granicznej zatrzymali w Katowicach grupę nielegalnych migrantów z Afganistanu, którzy przedostali się do Polski aż z Grecji.

strazgraniczna.pl / Kresy.pl

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*