Były nieprawidłowości przy „odwiertach Rydzyka”. Ale konsekwencji nie będzie

Inwestycja ojca Rydzyka

Prokuratura Okręgowa w Toruniu przeanalizowała legalność odwiertów geotermalnych wykonanych na terenach zajmowanych przez redemptorystów. Potwierdziła, że w przypadku jednego z nich doszło do nieprawidłowości, nie będzie już jednak nic z tym robić.

Prokuratura zajęła się sprawą po zgłoszeniu Krzysztofa Karnkowskiego, który twierdzi, że toruńskie odwierty były obarczone poważnymi nieprawidłowościami formalnymi. Zawiadomił śledczych w maju i od tego czasu czekał na ich analizę.

Kilka dni temu dostał od nich odpowiedź, w której wyczytał, że brak jest podstaw do kwestionowania pierwszego odwiertu w Toruniu.

Natomiast co do drugiego odwiertu, prokuratura napisała: „Odnosząc się do podniesionych przez Pana zarzutów dot. wykonania odwiertu Toruń TG-2, stwierdzić należy, iż istotnie w tym przypadku doszło do naruszenia warunków wskazanych w koncesji wydanej przez Ministra Środowiska”.

Nieprawidłowości dotyczyły znacznego przesunięcia miejsca wykonania odwiertu do innej lokalizacji, o której nie było mowy w koncesji.

Śledczy nie mają jednak zamiaru podejmować działań, szczególnie wnosić sprzeciwu od decyzji dotyczącej odwiertów. Jak tłumaczą w swoim piśmie, odwierty wykonano ponad 10 lat temu, więc interwencja prawna nic by nie zmieniła.

„Działania podjęte przez prokuratora (…) nie przyczynią się do istotnych zmian, mogących przykładowo służyć ochronie praw obywateli poprzez faktyczną, odczuwalną zmianę ich sytuacji. Zasadność podejmowania działań w tym zakresie stoi również w sprzeczności z celami społeczno-gospodarczymi. Ponadto nadmienić należy, że Prezes Wyższego Urzędu Górniczego (…) nie widział konieczności wszczęcia z urzędu postępowania” – czytamy w piśmie toruńskiej prokuratury.

„Otwór Toruń GT-1 jest odwiercony gdzie indziej”

Krzysztof Karnkowski uznaje pismo z prokuratury za potwierdzenie, że doszło do naruszenia prawa przy jednym z toruńskich odwiertów i dziwi się, że prokuratura nie chce przyjrzeć się bliżej się tej sprawie. Obawia się także, że śledczy próbują uciec od tematu drugiego odwiertu, który został sfinansowany z publicznych środków i został wywiercony ponad 700 metrów od miejsca wskazanego w koncesji, a w pierwotnej lokalizacji redemptoryści utworzyli park za publiczne pieniądze.

– Prokuratura niefortunnie powołała się na zgodność współrzędnych podanych w tzw. planie ruchu, ale zwykłe fizyczne sprawdzenie właśnie tych współrzędnych, na które powołuje się prokurator, ewidentnie pokazuje, że otwór Toruń GT-1 jest odwiercony gdzie indziej, a więc niezgodnie z planem ruchu i zapisami koncesji – nie ma wątpliwości autor zawiadomienia do prokuratury.

700 metrów różnicy

Krzysztof Karnkowski poinformował prokuraturę, ponieważ jego firma Termo-Glob była w podobnej sytuacji, ale aparat państwowy potraktował ją zupełnie inaczej. Jego przedsiębiorstwo w 2011 r. rozpoczęło inwestycję geotermalną w podwarszawskim Piasecznie. Przeprowadzone kontrole wykazały, że decyzja organu górniczego, na podstawie której wykonawca dokonał odwiertów, została wydana z rażącym naruszaniem prawa, a planowany otwór został co prawda wykonany na właściwej działce, ale w złym miejscu, więc jest samowolą wiertniczą. Na konta przedsiębiorców wszedł komornik. Zarząd Termo-Globu do dziś musi jeździć na procesy cywilne, administracyjne i karne. Elektrociepłownia nie została uruchomiona.

Próbując bronić się przed postawionymi zarzutami, prezes Termo-Globu zwrócił się do organów i urzędów o dokumenty dotyczące podobnych odwiertów, wykonanych w Toruniu. Po ich analizie doszedł do wniosku, że z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że obydwa toruńskie otwory zostały wykonane niezgodnie z przepisami prawa, jednak nikomu za to z głowy nie spadł nawet włos.

Z ustaleń Karnkowskiego wynika, że oba toruńskie odwierty znalazły się nie w tym miejscu, w którym powinny, w tym jeden aż 700 metrów dalej. „Wyrzucono” je z dala od miejsca, gdzie redemptoryści usadowili kościół, uczelnię i park. Nowe lokalizacje odwiertów zalegalizowano post factum. Do tych nieprawidłowości miało dojść w latach 2008-2010.

ONET.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*