Andrzej Duda kopał w łopatę obok dłoni małżonki. Niezręczna szamotanina

Mówi się, że prawdziwy mężczyzna musi spłodzić potomka, wybudować dom i zasadzić drzewo. Prezydent Andrzej Duda (48 l.) spełnia te kryteria. No prawie, bo domem, który opisywaliśmy w maju w Fakcie jest luksusowe mieszkanie (150 mkw.), ale za to w willi w malowniczej okolicy Krakowa. Potomek też jest. I to taki, o którym się ostatnio bardzo dużo mówi. Wyszło bowiem na jaw, że Kinga Duda (25 l.) została społecznym doradcą taty. Prezydentowi zostało jeszcze posadzenie drzewa. Zabrał się więc za to z niezwykłym zapałem. Problem jednak stanowiła twarda ziemia. Szamotanina z łopatą trwała całkiem długo. A gdy już prezydent spełnił ekologiczny obowiązek dbania o czyste powietrze, przyleciał po niego śmigłowiec.

Sadzenie drzew nie jest łatwe. Przekonał się o tym prezydent Andrzej Duda, który wziął udział w akcji sadzenia drzew w Nadleśnictwie Lipusz. Była to inauguracja tegorocznej edycji kampanii #SadziMY. Prezydent bardzo długo zmagał się z twardą ziemią, aby wykopać dołek. Nagranie, na którym widać niezręczną szamotaninę było chyba nieco krępujące dla pierwszej damy, Agaty Dudy. Film trafił do mediów społecznościowych i – co tu dużo mówić – zdobywa popularność.

Internauci zwrócili uwagę, że Andrzej Duda nie za bardzo radził sobie z łopatą. Nagranie pokazujące jego zmagania z twardą ziemią trafiło na Twittera.

Na filmiku widać, że prezydent ma problem z wbiciem łopaty w ziemię. Jego walka trwa ponad pół minuty, nie pomagają nawet próby dociśnięcia narzędzia nogą. Trzeba jednak przyznać, że ziemia na filmiku sprawia wrażenie mocno stwardniałej, a podobne kłopoty miałaby pewnie większość osób bez doświadczenia w tego typu pracach.

– Las to nasze wspólne dobro, niezbędny czynnik równowagi ekologicznej, czystsze powietrze. Las jest miejscem, gdzie możemy uciec od miejskiego zgiełku, o czym wielu z nas przekonało się w czasie pandemii – mówiła wtedy Agata Kornhauser-Duda.

 Helikopterem na ekologiczną akcję? 

Internauci dostrzegli także z przekąsem, że prezydent wziął udział w ekologicznej akcji daleko od Warszawy, bo podróżuje mało ekologicznym środkiem transportu. Po Andrzeja Dudę przyleciał bowiem helikopter. Innymi słowy prezydent promuje ochronę środowiska, latając na proekologiczne wydarzenia śmigłowcem. Czy nie ma tu jakiegoś zgrzytu? Odpowiedź zostawiamy czytelnikom.

Para prezydencka odwiedziła leśnictwo Zdroje w Nadleśnictwie Lipusz w piątek, czyli w gorącym politycznie dniu. To właśnie 18 września politycy PiS przekonywali, że z powodu nielojalnego zachowania się koalicjantów, koalicji Zjednoczonej Prawicy już nie ma. Były to deklaracje nieco na wyrost, bo umowa koalicyjna formalnie wciąż obowiązuje, ale wszystko na to wskazuje, że przyszły tydzień przyniesie ważne politycznie decyzje.

Zainaugurowana przez prezydenta i jego małżonkę kampania #SadziMY organizowana jest przez Lasy Państwowe. W ramach akcji każdy, kto chce posadzić drzewo, może uczynić to zgłaszając się do jednego z kilkuset biorących udział w wydarzeniu nadleśnictw. Rok temu Lasy Państwowe rozdały 146 tys. drzew. W tym roku w planach jest posadzenie aż miliona roślin. 

Andrzej Duda zmagał się z łopatą i bardzo twardą ziemią.

Zainaugurowana przez prezydenta i jego małżonkę kampania #SadziMY organizowana jest przez Lasy Państwowe.

Internauci zauważyli także, że para prezydencja na ekologiczną akcję przyleciała śmigłowcem, nie zważając na emisję spalin .

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*