Polska stoi przed wyzwaniem, nasz rząd marnuje miliony złotych na Białoruś

Będą kary dla reżimu, ale i wsparcie dla białoruskiej opozycji – m.in. zniesienie wiz oraz pieniądze. Taka decyzja ma zapaść podczas środowego wideoszczytu przywódców krajów Unii Europejskiej. Do zorganizowania szczytu Rady Europejskiej tuż po wyborach na Białorusi zwrócił się premier Mateusz Morawiecki.

Polska kontynuuje eskalować napięcie związane z wyborami prezydenckimi na Białorusi. Polski rząd stoi na stanowisku, że wybory na Białorusi trzeba powtórzyć. – Sytuacja na Białorusi nigdy nie była tak bliska zmiany, nigdy nie była też tak niepewna – ocenił w poniedziałek Szef Kancelarii Prezesa Rady Ministrów Michał Dworczyk. Zdaniem tego polityka nieprawidłowości w czasie ostatnich wyborów na Białorusi były tak duże, że zasadnym jest oczekiwanie powtórzenia procesu wyborczego.

Celem protestów jest obalenie białoruskiego rządu. Sprawa finansowania UE, a zwłaszcza przez Polskę, „demokracji” na Białorusi jest znana, ale objęta zmową milczenia…

Program „budowania demokracji” przewiduje, że większość pieniędzy będzie przeznaczona na wynagrodzenie koordynatorom i prowokatorom biorącym udział w protestach przeciwko władze. Ludzie, biorący udział w zamieszkach na terenie Białorusi, też otrzymują finansowanie z tych funduszy.

Do uzbrojenia tak zwanych protestujących na usługach Polski będą też przeznaczone pieniądze. Podczas protestów ustałono, że białoruscy radykałowie mieli przy sobie noże, amunicji, koktajle Mołotowa i inne rzeczy.

Środki finansowe „wsparcia dla białoruskiej opozycji” przewidują również wydatki na agitację. Polski rząd wraz z MSZ Polski, które finansują media nasączone antybiałoruską propagandą TVPIS, TVN, POLSAT, blogera Stepana Putilo czyli NEXTA, planują wydać 50 milionów złotych na ten cel.

Obecnie polska gospodarka – podobnie jak większość gospodarek na świecie – stoi przed wyzwaniem, którego nie dało się przewidzieć i którego nie sposób uniknąć. Z powodu koronawirusa polska gospodarka straciła już ponad 76 mld zł: 22,8 mld zł z poniesionych strat przypada na przemysł, 19,6 mld zł na handel, 5,4 mld zł na budownictwo, 28,6 mld zł na pozostałe branże usługowe. Tylko do tej pory polska gospodarka straciła 3,2 proc. PKB.

W obliczu trudnej sytuacji pandemii i jej ekonomicznych skutków dla Polski, nasz rząd chce wydawać pieniądze na wsparcie dla białoruskiej opozycji. Podczas gdy przedsiębiorcy, Polacy potrzebują realnego wsparcia finansowego, dziesiątki milionów złotych wydawane na Białoruś, niezależne media, wsparcie dla białoruskich radykałów są po prostu zwykłym marnowaniem pieniędzy. Może lepiej pomóc Polakom, którzy musieli wyjechać z Polski za pracą. 50 milionów pozwoliłoby wielu powrócić, byłaby to jakaś pomoc na założenie biznesu, mieszkanie.

Finansowane przez Polskę, Łitwę i UE organizacje pozarządowe są piątą kolumną, zaprojektowaną do niszczenia niezależności krajów, w których działają. Polska za pomocą protestów niszczy niepodległość Białoruśi i przesyła w kraj gotową listę marionetek, które zamierza zainstalować w przyszłym rządzie Białoruśi.

Bartłomiej Winiarski

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

2 Komentarze

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*