Sekretarz sił lądowych USA: negocjacje ws. dodatkowego tysiąca żołnierzy w Polsce bliskie finalizacji

Według sekretarza sił lądowych USA, Ryana McCarthy’ego, polsko-amerykańskie negocjacje ws. zwiększenia kontyngentu wojskowego USA w Polsce o tysiąc żołnierzy są „bliskie finalizacji”.

W środę podczas konferencji prasowej goszczący w Polsce sekretarz sił lądowych USA Ryan McCarthy pytany o rozmowy ws. polsko-amerykańskiej współpracy wojskowej ocenił, że były one „świetne i produktywne”. Odnosząc się do negocjacji w sprawie m.in. zwiększenia kontyngentu wojskowego USA w Polsce o tysiąc żołnierzy powiedział z kolei, że są one „bliskie finalizacji”.

McCarthy nie odpowiedział na pytanie, czy zapadły jakiekolwiek decyzje w sprawie przeniesienia do Polski części z 9,5 tys. żołnierzy USA wycofywanych z baz w Niemczech. Powiedział jedynie, że jest to osobna kwestia od negocjowanego obecnie porozumienia z Polską. Dodał, że Pentagon zamierza „wypracować opcje” dotyczące zmian w strukturze dyslokacji wojsk amerykańskich w Europie, zgodnie z jej potrzebami i priorytetami.

  Jak informowaliśmy  , we wtorek sekretarz sił lądowych USA spotkał się z szefem MON Mariuszem Błaszczakiem. Według oficjalnego komunikatu resortu obrony, podczas rozmowy politycy polscy i amerykańscy poruszyli kwestie perspektyw współpracy wojskowej pomiędzy Polską i Stanami Zjednoczonymi, w tym  m.in. doprecyzowania szczegółów zwiększenia obecności amerykańskich żołnierzy na terytorium Polski. Po tym rozmowach McCarthy mówił, że „wojskowa obecność amerykańska w Polsce wzmacnia potencjał odstraszania NATO, jak również przyczynia się do zwiększenia bezpieczeństwa w regionie”.

 – Zwiększanie tej obecności zapewnia demokrację, wolność oraz respektowanie zasady suwerenności. Polskie wsparcie dla NATO-wskiej wysuniętej obecności jest kluczowo ważne i jest jasnym sygnałem, że sojusznicy NATO-wscy są zjednoczeni i zdeterminowani, by bronić NATO, całego terytorium oraz zapobiegać jakiejkolwiek agresji ze strony wrogów –  powiedział sekretarz Sił Lądowych USA.

 – Jesteśmy zadowoleni także ze współpracy, jeżeli chodzi o modernizację Wojska Polskiego –  powiedział z kolei Błaszczak.  – Kupujemy sprzęt amerykański w ramach FMSu, w ramach specjalnej procedury, która jest określona nie dla wszystkich państw. Dziękujemy, ze możemy skorzystać z tego mechanizmu i dzięki temu wzmacniamy zdolności obronne Wojska Polskiego. 

W środę McCarthy odwiedził amerykańskich żołnierzy stacjonujących w Poznaniu.

Początkowo oczekiwano, że do zawarcia umowy o współpracy obronnej (Defense Cooperation Agreement, DCA) dojdzie podczas czerwcowej wizyty prezydenta Dudy w Białym Domu. Tak się jednak nie stało. Obaj przywódcy podpisali jedynie deklarację o kontynuacji dotychczasowej współpracy.

  Jak pisaliśmy  , prezydent USA Donald Trump potwierdził w czasie wywiadu udzielonego dziennikarzowi „The Washington Post”, że część amerykańskich żołnierzy zostanie relokowana z Niemiec do Polski.

„Będą dwie różne lokalizacje, w tym Polska. Część wróci do domu. Około połowa wróci do domu, a połowa zostanie przeniesiona do różnych miejsc, które na to zasługują” – odpowiedział prezydent USA na pytanie dotyczące miejsca relokacji żołnierzy USA. Wcześniej, w czerwcu, podczas wspólnej konferencji z prezydentem Dudą przed Białym Domem mówił m.in. o możliwości relokacji części żołnierzy USA z Niemiec do Polski, zaznaczając, że zapłacą za to Polacy:

 – Zapytali nas [Polacy-red.], czy przysłalibyśmy jakiś dodatkowych żołnierzy [do Polski]. Oni będą za to płacić, będą płacić za wysłanie dodatkowych żołnierzy, prawdopodobnie będziemy przenosić ich do Polski z Niemiec. Będziemy znacząco redukować obecność w Niemczech, do około 25 tys. żołnierzy. (…) Część z nich wróci do domu, ale część pojedzie w inne miejsca w Europie i jednym z nich będzie Polska. 

Przeczytaj więcej:  „Polska zapłaci za przysłanie dodatkowych żołnierzy USA”. Konferencja Dudy i Trumpa [ VIDEO] 

  interia.pl   / Kresy.pl

FAKT.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*