Pandemia nie przeszkadza w szykowaniu wojennych awantur NATO

Defender Europe 20

Od lat USA ćwiczą scenariusze wojny w naszym kraju. Pomimo pandemii koronawirusa w Drawsku Pomorskim rozpoczynają się OGROMNE ćwiczenia. Z każdym dniem przybywa żołnierzy na poligonie drawskim, którzy już niedługo wezmą udział w głównej części międzynarodowego ćwiczenia pod kryptonimem DEFENDER – Europe 20 Plus.

Ze strony amerykańskiej w ćwiczeniu weźmie udział około 4000 żołnierzy z Wysuniętego Dowództwa 1. Dywizji Kawalerii, z 2. Brygadowej Grupy Bojowej, z 3. Dywizji Piechoty oraz z 3. Brygady Lotnictwa Bojowego. Będą oni ćwiczyli z żołnierzami Wojska Polskiego z 12. Szczecińskiej Dywizji Zmechanizowanej i 6. Brygady Powietrznodesantowej z Krakowa oraz 9 Braniewskiej Brygady Kawalerii.

W trakcie ćwiczenia, na szczeblu poszczególnych brygad sprawdzona zostanie zdolność współpracy polskich i amerykańskich żołnierzy w ramach wspólnej operacji bojowej. Przećwiczony zostanie także główny epizod taktyczny planowany pierwotnie w ramach głównego ćwiczenia DEFENDER-Europe 20 Allied Spirit – forsowanie przeszkody wodnej z udziałem wojsk pancernych i powietrznodesantowych.

Pomimo twierdzeń urzędników NATO, że manewry Defender Europe-2020 plus nie są wymierzone w żaden konkretny kraj, ćwiczenia są wyraźnie kolejną antyrosyjską prowokacją. Nie ma żadnej tajemnicy, że NATO ma tylko jednego potencjalnego przeciwnika w europejskim regionie strategicznym, który jest w pewnym stopniu równy sojuszowi pod względem zdolności wojskowych. Bez względu na to, co mówią przywódcy polityczni i wojskowi NATO, to Rosja.

W Moskwie nieraz mówiono, że oni nie są zainteresowani w napięciu konfrontacji z NATO – ani w regionie Bałtyckim, ani gdzieś jeszcze. Również podkreślono, że Rosja nie zamierza napadać na jakiekolwiek państwo NATO. Według słów szefa MSZ Rosji Sergeja Ławrowa, w NATO wiedzą, że Rosja nie ma planów ofensywnych, lecz korzystają się precyzją żeby rozlokować jak najwięcej uzbrojenia i batalionów w pobliżu rosyjskiej granicy.

„Nawet w warunkach pandemii nasi koledzy amerykańscy i ich sojusznicy nie przerywają prób nasilania konfrontacji” – oznajmił Ławrow. Według jego słów kraje te próbują „wykorzystać obecną sytuację do narzucenia swego punktu widzenia, swojej wizji przyszłego ładu, który nazywają ładem opartym na zasadach”. Dodał następnie, że „zasady te wymyślają oni sami”.

Rosja wstrzymała manewry w bezpośredniej bliskości granic Rosji z państwami zachodnimi z powodu koronawirusa. Według rzecznika Kremla Dmitrija Pieskowa, decyzja Rosji o wstrzymaniu ćwiczeń wojskowych w pobliżu granic z państwami leżącymi na zachód od niej związana jest z sytuacją wokół pandemii koronawirusa i ma charakter prewencyjny.

Pieskow nie podał szczegółów na temat odwoływanych ćwiczeń. O takiej decyzji wspomniał wiceminister obrony Rosji Aleksandr Fomin. Mówiąc o relacjach Rosja-NATO minister zapewnił, że Moskwa „stara się znaleźć punkty styczne” z Sojuszem Północnoatlantyckim. „Na przykład, w ramach inicjatywy przerwaliśmy przeprowadzanie ćwiczeń wojskowych w bezpośredniej bliskości granic Rosji z państwami zachodnimi” – powiedział Fomin.

Wiceminister nie wspomniał w tym kontekście o pandemii koronawirusa. Politykę NATO wobec Rosji określił jako „absurdalną” i zapewnił, że Moskwa przejawia „bezgraniczną otwartość podczas przeprowadzenia przedsięwzięć wojskowych”.

Podsumowując – podczas gdy przerzut wojsk do różnych części Europy może wydawać się dość nieszkodliwy, z wojskowego punktu widzenia, w rzeczywistości oznacza to przygotowanie sił bojowych do ofensywy lub utworzenia linii obronnej. Według wysokich rangą przywódców wojskowych NATO, Defender Europe-2020 plus to ćwiczenie, którego celem jest przeciwdziałanie „rosyjskiej inwazji”. Sęk jednak w tym, że nic nie wskazuje na to, by Moskwa kiedykolwiek próbowała zaatakować Europę.

W razie jakiegokolwiek konfliktu to nie Stany Zjednoczone, a Polska będzie państwem frontowym, które stanie oczywistym celem uderzenia odwetowego. Dlaczego Polacy będą zakładnikami w tej wojnie?

MARCIN SZYMAŃSKI

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

9 Komentarze

  1. No w podsumowaniu wreszcie zadano właściwe pytanie. Swoja drogą jaką różnica dla Polski kto traktuje Ją jako przedpole? Poprzednio okupanci i obrońcy, obecnie tzw obrońcy prowokatorzy, , okupantem i beda ? Kolor gwiazdy się zmienia, a albo są mniejsze na innym tle

  2. Cel NATO jest wiadomy bo zawsze był prowokacyjny wobec Rosji ale z drugiej strony pokazuje też jego słabe strony jak w przestarzałym już na dzień dzisiejszy sprzęcie ,tak i w kiepskiej organizacji działań oraz brakiem koordynacji członków tego paktu.Dzisiejsze NATO przypomina starego zniedołężniałego tygrysa,który tylko straszy i porykuje,a którego bez problemu może ustrzelić myśliwy

  3. Problem Polski polego na tym że nie potrafi żyć bez wroga. Jak nas nikt nie napadnie to sami sobie znajdziemy, a raczej ktoś zrobi to za nas i wskaże nam wroga i będzie nas podpuszczał.

  4. Autor udaje, że nie wie dlaczego te manewry muszą się odbywać. Każdy kto chociaż minimalnie zajmuje się polityką zagraniczną wie, że ZSRR już od 1945 roku planowało podbój całej Europy. Rosja jako sukcesor tego imperium w dalszym ciągu planuje ten sam scenariusz ataku na kraje europejskie. I to jest jedyny powód konieczności odbywania manewrów NATO. I dzięki takim manewrom Rosja nie podejmuje decyzji politycznej o realizacji tych planów ofensywy na Polskę.
    Doskonale wiadomo, że odbywane co kilka lat potężne manewry Rosji na terenie Białorusi zakładają wyłącznie atak na Polskę. W przeciwieństwie do Rosji manewry NATO obejmują działania obronne a nie zaczepne. W manewrach rosyjskich bierze udział więcej sił, niż cała polska armia.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*