Nagranie z Rydzykiem z Jasnej Góry właśnie wyciekło do internetu. Wielu osobom jego zachowanie nie mieści się w głowie

Nagranie z Rydzykiem

Tadeusz Rydzyk jest najbardziej znanym redemptorystą w Polsce. Jego barwne wypowiedzi oraz kolejne żądania kierowane w stronę rządzących sprawiają, że nie znika on z głównych tematów rozmów. Tym razem w trakcie XXI Pielgrzymki Młodych na Jasną Górę zdecydował się na niecodzienne zachowanie i zdradził fragmenty prywatnych rozmów z biskupem. Wszystko działo się w zakrystii na chwilę przed rozpoczęciem mszy.

Tadeusz Rydzyk nieustannie gromadzi wokół siebie wielu wiernych. Prowadzone przez niego Radio Maryja oraz telewizja Trwam mają wierne grono odbiorców, którzy słowo ojca Rydzyka traktują bardzo poważnie. Najnowsze zachowanie duchownego może przynieść efekt odwrotny do zmierzanego. Wielu osobom jego zachowanie nie mieści się w głowie.

Tadeusz Rydzyk dzieli się żartami z zakrystii

Tadeusz Rydzyk jest świetnym mówcą, nie można mu tego odmówić. Jego charyzma oraz odwaga w jasnym komunikowaniu swoich oczekiwań sprawiła, że zarówno wiele osób go kocha, jak i nienawidzi. Niedawno podzielił Polaków swoimi działaniami związanymi z epidemią, dodatkowo toruński redemptorysta zdecydował się także na sprzedaż obrazków z krzyżykiem mających ochronić przez zakażeniem koronawirusem. Mimo wszystko wciąż cieszy się ogromną popularnością i wydaje się, że nie zamierza skorzystać z przysługującej mu już emerytury kapłańskiej. Na nagraniu z XXI Pielgrzymki Młodych na Jasną Górę usłyszeć możemy, jak z ambony opowiada, co stało się w zakrystii na chwilę przed rozpoczęciem mszy.

Nagranie z Rydzykiem z Jasnej Góry krąży po internecie

Ojciec Tadeusz Rydzyk po mszy zdecydował się na skierowanie specjalnych podziękowań do wygłaszającego homilię, abp Piotra Turzyńskiego. Kapłan siedział tuż za stojącym przy ambonie ojcem Rydzykiem, więc w kadrze zmieściła się także jego reakcja na ujawnione słowa. Poczucie humoru wydaje się wyjątkowo specyficzne i nie wszyscy mogą być zadowoleni z poziomu żartów prezentowanych przez kapłanów.

– Śmialiśmy się w zakrystii, że kazanie będzie trwało 50 minut, a wszystkiego mamy niecałą godzinę. Później mówiliśmy, że trzeba będzie dwie minuty krócej, czyli 48 minut. […] To słowo rzeczywiście z wiary płynie – mówił do zgromadzonych Tadeusz Rydzyk, a w całej sprawie najbardziej oburzające wydaje się żartowanie tuż przed odprawianiem tak ważnej dla wielu ceremonii mszy świętej.

Czasem warto się wyciszyć

Wydawać by się mogło, że tak doświadczony kapłan jak Tadeusz Rydzyk, wie, że msza święta wymaga ogromnego skupienia i oddania Bogu. Tym razem wydaje się to zdecydowanie ważne, wszak w świątyni znajdowali się młodzi ludzie szukający w wierze wsparcia, a czasy przecież są wyjątkowo ciężkie. Czy ojciec Tadeusz Rydzyk okazał się dobrym wzorem do naśladowania?

PIKIO.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

4 Komentarze

  1. Mówi o matce boskiej a swojej nie chce pamiętać nie mówiąc o ojcu bo ma ich dwóch. Od jednego dostał nazwisko a od drugiego zarodek. O obu nie pamięta a groby zarosniete.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*