Polacy zaskoczyli: „Jarosław, nie musisz!”

Kto tak naprawdę rządzi Polską? Premier Mateusz Morawiecki czy nazywany nawet „naczelnikiem państwa” Jarosław Kaczyński? Te wątpliwości wracają co jakiś czas. My postanowiliśmy zapytać Polaków, czy prezes PiS powinien ponownie zostać szefem rządu po wygranych wyborach.

W polskiej polityce to rzecz, która wcale nie jest nowa. Lider partii rządzącej niczym władca marionetek kierujący wszystkim z drugiego rzędu. Tego typu zarzuty pojawiały się nie tylko w kontekście Jarosława Kaczyńskiego i premierów Morawieckiego i Szydło.

Protoplastą takiego rozwiązania był przecież szef Akcji Wyborczej Solidarność – Marian Krzaklewski. Mimo że był liderem ugrupowania, to nie zdecydował się stanąć na czele rządu. Premierem był Jerzy Buzek, ale czy aby na pewno to on był jądrem władzy w tamtych latach?

My w panelu Ariadna postanowiliśmy zapytać Polaków, czy uważają, że sytuacja musi być przejrzysta i to Jarosław Kaczyński powinien wyjść z cienia i stanąć na czele Rady Ministrów. Okazuje się, że… wyborcy nie oczekują takiego rozwiązania.

Aż 49 proc. ankietowanych zdaje się mówić: „Jarosław, nie musisz!” – wskazując, że lider PiS nie powinien znowu wchodzić w buty premiera. Za takim rozwiązaniem jest zaledwie 24 proc. pytanych.

I o ile nie dziwi, że wśród tzw. „zwolenników PO” ten rozkład głosów jest jeszcze bardziej niekorzystny dla Jarosława Kaczyńskiego (63 proc. na „nie”), o tyle zaskakiwać może postawa tzw. „zwolenników PiS”.

Większość Polaków nie chce by Jarosław Kaczyński został premierem.

Okazuje się, że wśród respondentów sympatyzujących z Prawem i Sprawiedliwością – Jarosława Kaczyńskiego jako premiera chciałoby „zaledwie” 34 proc. badanych, a 37 proc. jest przeciwko.

Pytanie oczywiście: czy oznacza to tąpnięcie zaufania do lidera, czy raczej przyzwolenie i zrozumienie tego, że 70-letni Jarosław Kaczyński lepiej realizuje swoje cele stojąc nieco z boku.

PIOTR MIEŚNIK

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*