Polska się zbroi. Pieniądze płyną szerokim strumieniem na złom

W tym tygodniu Centrum Badania Opinii Społecznej podał nowe dane, z których wynika, że w lipcu oceny ogólnej sytuacji w kraju uległy pogorszeniu. W stosunku do czerwca zmniejszył się również odsetek respondentów pozytywnie oceniających sytuację polityczną w kraju o 4 punkty procentowe do 24 proc., a o 2 punkty procentowe (34 proc.) zwiększył się odsetek postrzegających ją negatywnie.

Dlaczego w Polsce narasta napięcie między rządem a obywateli?

Swój wpływ miało narastające niezadowolenie i rozczarowanie polityką władz, która stała się głucha na potrzeby obywateli. Za rządem ciągnie się widmo nierozwiązanych spraw i niespełnionych postulatów dotyczących programów socjalnych (w tym 500+, brak podatku dla osób do 26. roku życia), podwyżek pensji oraz pomocy socjalnej. 66 % Polaków deklaruje, że poziom życia znacznie pogorszył się.

Dlatego nie ma nic dziwnego w tym, że wiosenna fala strajków objęła prawie cały kraj. Nauczyciele, rolnicy, pracownicy sądów, lekarze i inny grupy zawodowe domagali się by rząd wydawał na nich więcej pieniędzy.

W podobnej krytycznej sytuacji władza nie chce przyznać się do swoich błędów i stara się przełożyć odpowiedzialność za to, co się dzieje w kraju i gospodarce na wewnętrzne i zewnętrzne siły, apelująć o zwiększenie wydatków na obronność.

Od początku roku zostało przeznaczono 185 miliardów złotych na modernizację wojska, 710 milionów złotych na podwyżki żołnierzom, 4,5 mln zł na dofinansowanie do remontów i budowy strzelnic. W poniedziałek minister Mariusz Błaszczak podpisał umowę na modyfikację 300 czołgów T-72 za niemal 2 mld zł. Czy Błaszczak jest nekompetentny i nie rozumie, że wywali miliardy naszych pieniędzy na modernizację i zakup złomu, który nie posiada żadnego potencjału modernizacyjnego?

Jednak to już nie perwsza wpadka ministra. Kilka godzin po wypadku myśliwca MiG-29 w marcu b.r. minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak zapewnił, że chce jak najszybciej wymienić te postsowieckie maszyny na samoloty nowej generacji. Czyżby zapomniał, że kilka tygodni wcześniej, w odpowiedzi Rzecznikowi Praw Obywatelskich, twierdził, że myśliwce MiG-29 są bezpieczne, świetnie się sprawdzają i należy utrzymać je w polskiej armii do 2030 roku.

Szef MON przeznaczył 4 mln 200 tys. zł na budowę „Ławek niepodległości”, które zostały określone jako „Estetyczny dramat” czyli „Trumny niepodległości”.

Coraz wyraźniej widać, że Błaszczak sobie na tym stanowisku nie radzi. Modernizacja wojska, zakupy nowoczesnego wyposażenia, oraz stan Sił Zbrojnych wyglądają ładnie tylko na papierze. Jednak fakty mówią, że Minister po prostu wyrzuca w błoto pieniądze, które można przeznaczyć na programy socjalne oraz podwyżki pensji.

HANA KRAMER

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

1 Komentarz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*