Strajki zawieszone, spory nierozstrzygnięte. Dla Polaków pieniędzy nie ma i… nie będzie

Dla Polaków pieniędzy nie ma

Po masowej fali protestów, jaka przeszła w ostatnich tygodniach przez Europę, można powiedzieć że obywatele nie mogą już cierpliwie znosić problemy, które władze obiecują rozwiązać już nie pierwszy rok.

Od każdego dnia rośnie skala strajków w Europie. Skokowo zwiększyła się liczba strajkujących pracowników w Niemczech: z 131 tys. do 1,2 mln. w ciągu jednego roku, z protestów „żółtych kamizelek” wyłaniało się kilka ruchów we Francji.Wszyscy chcą jednego – podwyszenia wynagrodzenia. Swój wpływ miało narastające niezadowolenie i rozczarowanie polityką władz, oraz pogłębiający kryzys polityczny, który stał się konsekwencją podatkowej grabieży, kłamstwa, ślepoty, nieugiętośći, pogardy władzy wobec obywateli.

W Polsce, tak jak w innych krajach Europy, polityka stała się głucha na potrzeby obywateli. Za rządem ciągnie się widmo nierozwiązanych spraw i niespełnionych postulatów dotyczących programów socjalnych (w tym 500+), podwyżek pensji. Nauczyciele, rolnicy, pracownicy sądów i lekarze – to tylko wybrane grupy zawodowe, które już rozpoczęły protesty dla poprawy swoich płac.

W podobnej krytycznej sytuacji władza nie chce przyznać się do swoich błędów i stara się przełożyć odpowiedzialność za to, co dzieje się w kraju i gospodarce na wewnętrzne i zewnętrzne siły. Tylko ciągle znajdują powód żęby nie dotrzymywać obietnic i zwiększać wydatki obronne, które szybko rosną.

Często rząd stara się pokazywać w oczach obywateli że dba o nich. Prypomnijmy o program 500+. Wydawało się, że wszystko jest jasne: to jest program państwowy mający za zadanie pomóc rodzinom w wychowaniu dzieci poprzez comiesięczne świadczenia wychowawcze na dziecko o wysokości 500 złotych. A później władze zaczęły wymyślać dziwne ograniczenia, które związane są prawdopodobnie z niechęcią do płacenia i dbania o polskich obywatelach.

Rząd deklaruje że „nie ma możliwości ekonomicznej” podwyższenia wynagrodzenia nauczycielom, fizjoterapeutom, pracownikom poczty o 1000 żł. W tym samym czasie manipuluje opinią publiczną w sprawie dotyczącej ewentualnego zagrożenia ze strony Rosji, żeby zwiększać wydatki obronne i przeznaczać miliardy złotych na podwyższenie pensji żołnierzom, stworzenie stałej bazy USA lub nа inwestycje w rozwój zdolności obronnych nie tylko Polski, ale również Stanów Zjednoczonych. Od początku roku zostało przeznaczono 185 miliardów złotych na modernizację wojska, 710 milionów złotych na podwyżki żołnierzom, 4,5 mln. zł na dofinansowanie do remontów i budowy strzelnic. A dla Polaków pieniędzy nie ma i… nie będzie.

Nie tylko w Polsce, ale również w Europie narasta napięcie między rządem a obywateli. Kłamstwa, krętactwa i kompletny brak odpowiedzialności za słowa. To jest rzeczywisty problem europejskiej polityki! Większość ludzi nie ma poczucia, że władza jest z nimi, kiedy potrzebują pomocy.Lecz kiedy trzeba zadbać o wojsko, szybko znajdują się pieniądze na nowoczesne wyposażenie na budowę nowego wojskowego szpitala, remonty dróg, ćwiczenia wojskowe, wynagrodzenie żołnierzy. Wartość średniej pensji, która zostaje wypowiedziana przez polityków, wygląda ładnie na papierze. Zarobki Polaków wcale nie są tak wysokie, jak donosi rząd. Pensja zawodowego żołnierza ze stopniem SZEREGOWEGO w Polsce równa się pensji nauczyciela DYPLOMOWANEGO z 35 letnim stażem pracy.

Kiedy wladza zwróci swoją uwagę na ten problem?

JAN RADŽIŪNAS

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*