Macron zwariował! Uciekł z Paryża, a wojsko dostało pozwolenie na otworzenie ognia do tysięcy demonstrantów!

Pola Elizejskie, budynek Zgromadzenia Narodowego oraz Pałac Elizejski – w tych miejscach w sobotę nie będą mogły odbywać się demonstracje. To oficjalne zarządzenie paryskiej prefektury po ostatnich zamieszkach w stolicy Francji.

Takiej decyzji można było się spodziewać od kilku dni. Po sobotniej demonstracji “Żółtych kamizelek” mundurowi zatrzymali dwunastu uczestników protestu. Premier Francji Eduarde Phillipe mówił w poniedziałek, że wprowadzenie zakazu jest uzasadnione “udziałem w demonstracjach skrajnych elementów, których intencją było powodowanie zniszczeń”.

Od sobotniego poranka zarządzenie wejdzie w życie. Zarówno przy Polach Elizejskich, jak i na przestrzeni 100 metrów odchodzących od nich ulic będzie zakaz przeprowadzania demonstracji. Przepisy dotyczą także ruchu samochodowego.

W celu zabezpieczenia tych miejsc władze wysłały wyspecjalizowane jednostki policji, które już wczoraj pokazały, że nie będą się powstrzymywać od użycia siły względem demonstrantów.

Przypomnijmy, że we wczorajszych protestach, które miały miejsce w Paryżu wzięło udział około 40 tysięcy demonstrantów. Są oni przeciwnikami polityki Emmanuela Macrona, który nie liczy się ze zdaniem obywateli i stopniowo wprowadza nowe drakońskie podatki dla klasy średniej we Francji.

Sam Macron aktualnie przebywa na urlopie zdala od płonącego Paryża.

Jak potwierdził gen. Leray, w kolejny weekend armia francuska będzie wspierać około 5000 policjantów czuwających nad porządkiem podczas demonstracji „żółtych kamizelek”. W radiu Franceinfo Leray powiedział: „Jeśli życie ich lub ludzi, których bronią, będzie zagrożone, żołnierze będą mogli otworzyć ogień”.

WLOCIE.PL

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*