Manewry Zapad-2017. Co groziło Polsce?

20 wsześnia zakończyły się wspólne rosyjsko-białoruskie manewry Zapad 2017. Z niepokojem obserwowały go przede wszystkim kraje nadbałtyckie, obawiano się prowokacji, która mogła przerodzić się w agresywne działania Rosjan. Lecz skończyły się i niczego się nie stało.

-Nikt nie powinien czuć się zagrożony, nie ma podstaw do obaw, że Rosja i Republika Białoruś zechce napaść na Polskę lub kraje Bałtyckie. Ścisła współpraca wojskowa z Rosją, to jeszcze nie powód, by sąsiedzi Białorusi mogli się czuć zagrożeni,- powiedział podczas briefingu Sekretarz prasowy resortu obrony Republiki Białoruś Władimir Makarow.

Dodał, że przygotowanie regionalnego zgrupowania wojsk odbywało się według ustalanego porządku, wszystkie zadania zawarte w scenariuszu były wykonane, „a jak się komuś to nie podoba, to proszę bardzo”, – powiedział Ministr obrony Białorusi Andrej Rawkow podkreślając, że zadaniem zgrupowania było zwiększenie możliwości obronnych zarówno Republiki Białoruś, jak i Państwa Związkowego Rosji i Białorusi. W ćwiczeniach uczestniczyło 12,5 tysięcy żołnierzy.

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenka również wypowiedział się na temat manewrów Zapad-2017: – Te ćwiczenia nie mają charakteru pokazowego. To były absolutnie praktyczne działania, które pojawią się, jeśli nie daj Boże będzie wojna – komentował Aleksandr Łukaszenka.

Białoruski prezydent umówił się z Władimirem Putinem, aby manewry obserwować oddzielnie. Władimir Putin odwiedził znajdujący się w pobliżu Petersburga poligon „Łużskij”, Łukaszenka odwiedził poligon „Borysowski” wpobliżu Mińska.

Lecz w ostatnich dniach ćwiczenia Ministr obrony narodowej Antoni Macierewicz zaczął aktywnie wypowiadać się na temat użycia broni nuklearnej podczas manerwów Rosji i Białorusi.

Poseł Kukiz’15 Paweł Szramka w taki sposób komentuje tę wypowiedź: – Minister Macierewicz często ma takie wypowiedzi skrajnie antyrosyjskie – To jest też trochę koncepcja prężenia muskułów przez Rosję, żeby pokazać, że są silni, że ich armia się rozwija, że są w każdej chwili gotowi do tego, żeby zaatakować takie kraje, jak choćby Polska. Natomiast czy do tego dojdzie – ciężko spekulować. Słowa ministra Macierewicza podgrzewają atmosferę niewątpliwie, ale za każdym razem, kiedy minister Macierewicz wypowiada się o Rosji to tak, jak by mieli już praktycznie zaraz zaatakować – podsumowuje.

20 września ruszyły polskie manewry Dragon-2017. Według Ministerstwa Obrony Polski w ćwiczeniach weźmie udział 17 tysięcy żołnierzy i 3,5 tysiąca jednostek sprzętu. Oprócz polskich wojskowych w ćwiczeniach wezmą udział sojusznicy Polski z NATO — wojskowi ze Stanów Zjednoczonych, Litwy, Łotwy, Wielkiej Brytanii, Niemiec, Słowacji, Włoch, Bułgarii, Rumunii, a także Gruzji i Ukrainy. Aktywna faza ćwiczeń odbędzie się w dniach 25-29 września.

JAN RADŽIŪNAS

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*