CZYSTKI w wojsku! Odejdą generałowie cenieni przez dowódców NATO?

– Wojsko musi być modernizowane nie tylko w wymiarze technicznym, ale też personalnym – powiedział minister obrony Antoni Macierewicz na uroczystości wyznaczenia na stanowiska służbowe 57 oficerów. To wstęp do czystki na szczytach armii. Na uroczystość nie zaproszono szefa sztabu Wojska Polskiego i dowódcy generalnego WP. Czy to zapowiedź ich dymisji?

Macierewicz podkreślił, że jest to najliczniejsza zmiana w strukturach dowodzenia od lat.

– Wojsko przechodzi wielkie zmiany wewnętrzne, czego znakiem jest powołanie nowego rodzaju sił zbrojnych – wojsk obrony terytorialnej, ale także zmiany personalne, organizacyjne i związane z rozpoczynającą się na początku 2017 r. obecnością wojsk sojuszniczych w Polsce – stwierdził szef MON. Poinformował, że to on został wyznaczony przez premier Beatę Szydło na stanowisko pełnomocnika ds. współdziałania z wojskami sojuszników.

Bez szefa sztabu i dowódcy generalnego

Zmiany personalne obejmują głównie Sztab Generalny WP oraz dowództwo generalne rodzajów sił zbrojnych, któremu podlegają wojska podczas pokoju. Jednak na uroczystość nie zaproszono szefa sztabu generalnego gen. Mieczysława Gocuła (w piątek kończył wizytę w Gruzji) ani dowódcy generalnego gen. Mirosława Różańskiego.

Według nieoficjalnych informacji gen. Różański w dzień uroczystości został wysłany przez szefa MON Antoniego Macierewicza do Dęblina, na promocje oficerskie.

Zamiast szefa sztabu przybył jego pierwszy zastępca mianowany już przez Macierewicza gen. broni Michał Sikora. Dowództwo generalne rodzajów sił zbrojnych reprezentował pierwszy zastępca dowódcy gen. Leszek Surawski. Kilka tygodni temu został, bez wiedzy swojego przełożonego, mianowany na to stanowisko, które w dodatku formalnie nie istnieje.

Na uroczystości był też gen. Robert Głąb, od niedawna dowódca warszawskiego garnizonu, który zasłynął nakazem oglądania przez oficerów telewizji publicznej. Z najważniejszych oficerów polskiej armii był jedynie dowódca operacyjny gen. Marek Tomaszycki, o którym mówi się, że „przystąpił do dobrej zmiany”.

Najprawdopodobniej ta sytuacja oznacza rychłą dymisję szefa sztabu generalnego oraz dowódcy generalnego. Pogłoski o tym, że gen. Gocuł nie będzie nominowany na kolejną kadencję, słychać było już w kwietniu tego roku. Jednak Antoni Macierewicz oraz prezydent Andrzej Duda nie chcieli ryzykować dymisji generała wysoko ocenianego przez Kwaterę Główną NATO i dowódców USA.

Z kolei gen. Różański zorganizował największe ćwiczenia od lat – Anakonda 16 – które poprzedziły szczyt NATO w Warszawie i zakończyły się organizacyjnym sukcesem. Generałowie NATO podczas każdego wystąpienia wychwalali generałów Gocuła, Różańskiego i Tomaszyckiego, zdając sobie sprawę z ich skomplikowanej sytuacji.

Radio ZET poinformowało niedawno, że gen. Gocuł złożył dymisję. Ta informacja została zdementowana przez Sztab Generalny, ale jak nam powiedział jeden z wyższych oficerów sztabu, „generał odpowiedzialnie wykonuje swoje obowiązki, ale sprawa wydaje się przesądzona”.

Także gen. Różański, znany już w czasach rządów ministrów obrony z PO z niezależnego myślenia, negatywnie wypowiadał się o koncepcji budowy obrony terytorialnej, która byłaby wyłączona z łańcucha dowodzenia siłami zbrojnymi – ma podlegać bezpośrednio ministrowi obrony.

Jeszcze pułkownicy, niebawem generałowie

Podczas piątkowej uroczystości oficerowie wyznaczeni przez Antoniego Macierewicza objęli wszystkie zarządy sztabu generalnego: szefem zarządu planowania użycia sił zbrojnych i szkolenia został gen. bryg. Maciej Jabłoński (do tej pory dowódca 10. Brygady Kawalerii Pancernej w Świętoszowie). Na szefa zarządu kierowania i dowodzenia został wyznaczony płk Robert Drozd, a na szefa zarządu planowania rzeczowego płk Jarosław Steć. Nowym szefem zarządu obrony przed bronią masowego rażenia został płk Jarosław Stocki. Dziewięciu oficerów objęło nowe stanowiska w Inspektoracie wsparcia sił zbrojnych, w tym szefów poszczególnych służb tej instytucji. Nowym zastępcą szefa IWSZ i szefem logistyki został płk Dariusz Żukowski.

W dowództwie generalnym rodzajów sił zbrojnych inspektorem wojsk lądowych został gen. bryg. Wojciech Grabowski, generałowi gen. bryg. Sławomirowi Kowalskiemu będzie podlegać rozpoznanie i walka elektroniczna, a inspektorem sił powietrznych został płk Cezary Wiśniewski. Natomiast szef zarządu obrony powietrznej i przeciwrakietowej DGRSZ gen. bryg. Stefan Mordacz został jednocześnie zastępcą inspektora rodzajów wojsk.

Płk Wiśniewski od lutego 2016 r., kiedy minister Macierewicz zdecydował o wznowieniu badania katastrofy smoleńskiej, był inspektorem MON ds. bezpieczeństwa lotów i szefem Komisji Badania Wypadków Lotniczych Lotnictwa Państwowego.

Najprawdopodobniej pułkownicy nominowani na te stanowiska niebawem otrzymają od prezydenta wężyki generalskie.

O najważniejszych stanowiskach w MON – szefa Sztabu Generalnego WP i dowódców rodzajów sił zbrojnych – decyduje prezydent. On odwołuje i ma prawo mianowania. Szef MON zapowiadał niedawno, że po nowym roku zostanie przeprowadzona gruntowna reforma systemu dowodzenia siłami zbrojnymi.

PAWEŁ WROŃSKI

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

7 Komentarze

  1. W?a?nie od tych darmozjadów powinna si? zacz?? reforma w armii . Ta elita nie stanowi ?adnej warto?ci bojowej a ich wiedza na temat nowoczesno?ci w armii jest bliska zeru.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*