Polscy miłośnicy Hitlera. W ich domu cały arsenał

Policja aresztowała w miasteczku Mount Sinai na Long Island dwóch polskich neonazistów. Według władz, Edward i Sean Perkowscy stanowili zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego.

 Starszy z braci, 29-letni Edward Dale Junior został oskarżony o nielegalne posiadanie broni i narkotyków. Młodszemu Seanowi postawiono jedynie zarzut publicznego oddawania moczu, ukarano go mandatem w wysokości 50 dolarów i wypuszczono na wolność.

Spalę cię w piecu

Atak na mieszkanie Perkowskich przeprowadzili w czwartek o świcie antyterroryści. Użyli granatów ogłuszających i gazu łzawiącego. W środku znaleźli pistolet firmy Glock kalibru 0.40 (10 mm), sześć karabinów wojskowych, cztery strzelby, śrutówkę, przedłużone magazynki na 25 nabojów, około 5 tysięcy sztuk amunicji, czternaście noży, marihuanę, grzybki halucynogenne i 42 940 dolarów w gotówce.

Perkowscy twierdzą, że zgromadzili ów arsenał z czystego zamiłowania do broni palnej, ale zdaniem policjantów nie jest wykluczone, że udało się zapobiec tragedii na miarę zamachu z Orlando. Bracia byli bowiem aktywnymi neonazistami. W domu mieli portret Hitlera, flagę Trzeciej Rzeszy, opaski ze swastyką, czarne chusty z symbolami SS, książki o wyższości białej rasy jak „White Power” oraz napisany prawdopodobnie przez Edwarda nazistowski manifest.

Polscy neofaszyści utrzymywali się z prowadzenia internetowego sklepu Valhalla Military Surplus oferującego sprzęt wojskowy a także niemieckie mundury i naszywki z okresu II wojny światowej. „Sprzedajemy tylko towary wyprodukowane w USA. Żadne chińskie badziewie nie wślizgnie się do naszego sklepu.” – głosi jedna z informacji zamieszczonych na stronie valhallamilitarysurplus.com.

Gdy policjanci wyprowadzali aresztowanych do sądu, Edward spytał dziennikarzy: „Chcecie zobaczyć nazistowski salut? Nic z tego, dupki!”. Dodał, że broń przechowywaną w mieszkaniu kupił i posiadał zgodnie z prawem. A krótki wywiad zakończył słowami: „Zabierzcie te pier…lone aparaty sprzed mojego nosa!”

Z ulgą odetchnęli sąsiedzi Perkowskich, którzy wielokrotnie dzwonili na policję składając zażalenia na nocne hałasy, zaczepki a nawet bójki. W marcu Edward używający na Facebooku nicka „Ubermensch” zagroził mieszkającemu obok Brianowi Saltzerowi, że spali go w piecu krematoryjnym. Zimą pobił innego sąsiada Larry’ego Bilello, gdy ten narzekał, że Perczyński przerzuca śnieg na jego podjazd.

Wieślamiści

Trudno orzec na ile realne było zagrożenie atakiem, o którym wspominał szef policji powiatu Suffolk Timothy Sini. Wiadomo jednak, że w USA zwolennicy ideologii skrajnie prawicowych dokonują zamachów terrorystycznych znacznie częściej niż islamscy fanatycy.

Naukowcy z katedry studiów nad terroryzmem Akademii Wojskowej w West Point wyliczyli z kolei, że od 2001 do 2012 roku antyfederaliści, antyaborcjoniści, rasiści itp. przeprowadzili 337 ataków, w których zginęły 254 osoby. Badania organizacji monitorującej grupy siejące nienawiść Southern Poverty Law Center wskazują, że prawicowy ekstremista sięga po broń przeciętnie co 33 dni.

Dziwaczna ideologia amerykańskich ultraprawicowców trafiła na pierwsze strony gazet w styczniu, kiedy z bronią w ręku wkroczyli na teren federalnego rezerwatu zwierząt Malheur National Wildlife Refuge w Oregonie. Przyczyną ataku było aresztowanie dwóch właścicieli ranch, którzy nie odsiedzieli do końca wyroków za podpalenie. Członkowie kilku skrajnych ugrupowań opanowali budynek zarządu i ogłosili, że gotowi są walczyć z władzami federalnymi a nawet umrzeć za sprawę. Twierdzili, że waszyngtońscy tyrani depczą konstytucję, więc nadszedł czas by prawdziwi patrioci powiedzieli „dość”!

Gospodarze wieczornych talk-shows i użytkownicy mediów społecznościowych kpili, że członkowie milicji obywatelskiej z Malheur należą do „łal-Kujdy” („y’all-Qaeda”) i są „wieślamistami” („yee-haw-dists”), ale sytuacja wcale nie była śmieszna. Fanatycy mówili tym samym językiem co prawdziwi dżihadyści: o krwawej łaźni, walce do ostatniego tchu, męczennictwie. Kiedy służby specjalne ostatecznie wkroczyły do akcji 26 stycznia i aresztowały okupujących rezerwat, jeden z nich Robert „LaVoy” Finicum wolał zginąć niż złożyć broń.

W Johannesburgu (Kalifornia) policjanci skonfiskowali bomby domowej roboty podczas nalotu na mieszkanie mężczyzny, który groził wysadzeniem lokalnej siedziby Urzędu Zagospodarowania Terenu (Bureau of Land Management – BLM). Ta federalna agencja wchodząca w skład Departamentu Zasobów Wewnętrznych kontroluje ponad milion km kw. ziemi państwowej, głównie położonej w zachodniej części kraju.

W Colorado Springs neofaszysta podejrzany o zamordowanie trzy lata temu kierownika więzienia, wdał się w strzelaninę z policją. Organy ścigania z Lafayette (Luizjana) ujawniły manifest fanatyka, który latem zabił dwie osoby, wypełniony nienawiścią do rządu i supremacjonistycznymi hasłami o wyższości białej rasy.

W Oakdale (Kalifornia) zatrzymano dwóch pszczelarzy, którzy nie uznając kompetencji władz federalnych odmawiali płacenia podatków. Mieszkaniec New Hampshire określający się mianem „strażnika konstytucji”, został aresztowany podczas próby nielegalnego kupna granatów. Wcześniej zgromadził materiały wybuchowe i ręczne wyrzutnie rakiet wraz z amunicją warte ponad 200 tys. dolarów.

PIOTR MILEWSKI

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*