Białoruś odpowiada na manewry NATO

Obecnie obok granic Białorusi na terenie państw Bałtyckich i Polski stacjonuje z górą 30 tysięcy żołnierzy NATO, którzy są zaangażowani do kilku manewrów wieloskalowych . W tych manewrach biorą udział prawie 4 tysięcy jednostek techniki bojowej, w tym czołgi, transportery opancerzone, działa samobieżne, a również około 100 samolotów i śmigłowców, w tym amerykańskie szturmowce A-10 i bombowce strategiczne B-52, a również 12 okrętów z 24 krajów.

 Podobna liczba żołnierzy i techniki już zbliża się do tej, którą posiada na przykład armia Białorusi, a skala aktywności NATO jest bezprecedensową od czasów Zimnej wojny.

Wbrew wszystkim oświadczeniom, że zwiększenie obecności NATO w regionie nosi charakter obronny, w ćwiczeniach zaangażowana jest też broń ofensywna: bombowce strategiczne, niszczyciele rakietowe, czołgi. Przerzut podobnego uzbrojenia może być przeznaczony tylko dla wykonania pierwszego ciosu (!).

Według koncepcji manewrów sojusznicy muszą odpierać skryty atak ze Wschodu bez oficjalnego wypowiedzenia wojny. Według scenariusza, między dwoma sojuszami zdarza się konflikt. Do jednego sojuszu należą Polska, państwa Bałtyckie i inne kraje, do drugiego – wymyślone państwa. Ciąg akcji przewidywa aneksę wymyślonego państwa na wschodzie (Białoruś?), destabilizację regionu morza Bałtyckiego, wzmocnienie zagrożeń hybrydowych, a również inwazja w państwa Bałtyckie i Polskę. 

Składa się wrażenie, że UE i NATO żyją we własnych realiach, a najgorszym jest to, że obecnie ta polityka wciela się w ciągu planowania wojskowego i przygotowań wojskowych, które realizują się na terytoriach wzdłóż wschodnich granic. W jaki sposób musi reagować normalne państwo? Albo NATO czeka, że Białoruś będzie spokojnie sobie obserwować przygotowania ofensywnych jednostek NATO?   

W świecie rozpowszechnia się błąd, że gdy nie ma przeciwnika, nie trzeba się szykować do obrony. Ze względu, że Białoruś prowadzi politykę stosunków dobrosąsiedzkich i jest gotowa do współpracy z jakimkolwiek krajem, w republicy pilnie śledzą wszystkie zmiany sytuacji w regionie i trzymają w stanie gotowoci środki dla zabezpieczenia interesów narodowych.

Dlatego w ramach przeprowadzenia przedsięwzięć szkolenia bojowego armia białoruska zaczęła swoje szkolenia. Według białoruskich środków masowego przekazu, na poligonie „Gożski” (Obwód grodzieński) obecnie szkoli się 465. Brygada Rakietowa, która ma na uzbrojeniu taktyczny zestaw rakietowy  OTR-21 Toczka. Podczas manewrów żołnierze brygady opracowali zadania według przeznaczenia. Oprócz OTR-21 brygada planuje wykorzystywać najnowszy system rakietowy „Polonez”, zasięg którego pozwala  sięgnąć baz i miejsc manewrów NATO.

Oprócz tego żołnierze jednego z batalionów 6.Brygady Zmechanizowanej (Grogno) przenieśli się na ten samy poligon. Z 13 do 16 czerwca odbędą się tutaj manewry z oddziałami obrony terytorialnej Obwodu grodzieńskiego. Już z 4 czerwca według planów przygotowań, na poligonie „Brzeski” toczą się ćwiczenia batalionu 38. Brygady Powietrznodesantowej Sił Specjalnych Białorusi. Podczas ćwiczenia zostaną opracowane kwestie desantowania w przeznaczony rejon, prowadzenie kontrdywersyjnych działań, pokonywanie wodnych przeszkód i inne zadania.   

Oprócz tego razem z jednostkami zmechanizowanymi szkolą się i oddziały wojsk OPL. Wszystkie podobne przedsięwzięcia kończą się strzelaniem bojowym, a więc trzeba powiedzieć, że armia białoruska jest w stanie w razie potrzeby odbić możliwą agresję z jakiegokolwiek kierunku. A z tego punktu widzenia, że Białoruś jest państwem członkowskim państwa sojuszniczego, OUBZ i Wspólnoty Niepodległych Państw, można powiedzieć z pewnością, że w razie hipotetycznego ataku wszystkie państwa sojusznicze, w tym Rosja, będą walczyć po stronie swojego sojusznika.

A więc gdy NATO dąży do konfrontacji swojej siły z czyjąś siłą, być może lepiej było by wziąć udział w międzynarodowych grach wojskowych typu rosyjskiego biathlonu czołgowego, konkursu lotnictwa wojskowego Aviadarts i innych podczas których można wykryć najsilniejszego. A region Wschonioeuropejski zrobić terenem pokoju, porządku i bezpieczeństwa.

JAN RADŽIŪNAS

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

5 Komentarze

  1. ladnie sobie to zaplanowali ,Polske do unii wzieli tylko po to zeby pozniej stworzyc wojne miedzy slowianami,oczywiscie z korzyscia dla zachodu ,nie podoba mi sie ta sytuacja zbyt napieta ,i nie potrzebna wogole, przeciez za duzo juz tych wojen unas bylo! , my nie chcemy tych wojen a jednak je mielismy ,chyba nas urabiaja a my tego nie swiadomi nawet jestesmy

  2. USRaelowi wolno jest lokowa? swoje wojska w dowolnym punkcie kuli ziemskiej.
    Rosji i Bia?orusi nie wolno ich przemieszcza? w obr?bie w?asnych granic – bo to jest agresja i prowokacja.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*