Rząd Szydło szykuje rewolucję. Chodzi o dzieci

Jeśli ten pomysł uda się zrealizować, młodzi ludzie mogą uwierzyć w lansowane przez PiS hasła, że dzieci to inwestycja a nie koszt. W kancelarii premier Beaty Szydło trwają prace nad rozwiązaniem, w którym kwota wolna od podatku będzie liczona na każde dziecko osobno. A to oznacza, że rodziny mogą zyskać nawet kilkaset złotych miesięcznie!

 

Rząd PiS mocno wziął się za bary z ogromnym problemem: w Polsce rodzi się mało dzieci. Zaczęło się od Rodzina 500+. Eksperci jednak wątpią, że przekona to kogoś do posiadania dzieci. Lepiej już wygląda to już w połączeniu z drugim programem – Mieszkanie+. Młodzi ludzie z tanim mieszkaniem bez kredytu? To może pomóc zdecydować, że przyszedł dobry czas na dziecko. A pomysł nad którym teraz pracuje rząd może ich w tym utwierdzić. O co chodzi? O zmiany w podatkach, a przede wszystkim inne podejście do tematu kwoty wolnej od podatku.

Koncepcja rządu, do której dotarł Fakt, zakłada, że będzie ona liczona dla każdego członka rodziny! Przykładowo: małżeństwo z dwójką dzieci, w której tylko mąż ma pensję i to na poziomie średniej krajowej (4000 tys. zł brutto), dziś może zmniejszyć podatek o 556 zł rocznie (tyle faktycznie wychodzi z obecnej kwoty wolnej). Po zmianach taka rodzina mogłaby odliczyć te 556 zł, ale na każdego członka rodziny – czyli w sumie 2224 zł rocznie! Miesięcznie więc w kieszeni zostawałoby jej 139 zł więcej.

Ktoś powie, że to nic nowego, bo były ulgi dla rodzin, które miały trójkę czy więcej dzieci. I co? I nie przełożyło się to na wzrost urodzeń. Była Karta Dużej Rodziny. I co? Dużo krzyku, zero efektu. W 2014 r. PO i PSL wydłużyły urlop macierzyński do roku, zwiększyły odpis od podatku na dzieci z niespełna 100 zł do 250 zł miesięcznie, zwiększyły wydatki na żłobki. Efekt? Żaden. W ubiegłym roku urodziło się w Polsce 369 308 dzieci. Zmarło o 25 tys. Polaków więcej. Jest coraz mniej nowych małżeństw, coraz więcej rozwodów. A społeczeństwo się starzeje. Dzieci są potrzebne! Może pomysły PiS odwrócą tę sytuację?

FAKT.PL

9 Komentarze

  1. Dopóki nie b?dzie pracy dla m?odych z umow? o prac? + pensja na poziomie ?rednie krajowej dla wi?kszo?ci spo?ecze?stwa a nie dla nielicznych (wi?kszo?? na umowach o dzie?o za 1200) wi?c perspektywy ?adne dla wychowania i rodzenia w naszym kraju

  2. Do tego dodam, ze duzo jest pracodawcow, ktorzy kombinuja jak moga i zamiast wpisywac rzeczywiste zarobki w tzw. podstawie jest duzo mniej a reszta w koperte!

  3. Dlatego cos z tym trzeba robic, bo jak z takiej podstawy oblicza ci emeryture to czeka cie zycie na ?mietniku nie wspomne o tzw. chorobowym

  4. Pomys? za pomys?em, ale zwi?kszenie kwoty wolnej niewiele da. Sam odpisuj? ulg? na dziecko i nie zawsze jest to pe?ne 1120 z?. Par? razy odpisa?em cz??? tej kwoty. Reforma, która nam potrzebna to reforma p?ac. Niestety Rz?d ma niewielki wp?yw na prywatnych pracodawców. Mo?na jednak obci?? diety pos?ów, pobory ministrów i ca?ej administracji. Je?li otrzymaj? 5000/m-c to z powodzeniem im wystarczy. Oszcz?dno?ci mo?na przeznaczy? dla najgorzej zarabiaj?cych.

Komentowanie jest wyłączone.