„Francuzi muszą GINĄĆ tysiącami”. Reporter przeniknął do dżihadystów

Instrukcje, jak strzelać, by zabić, plany zestrzeliwania samolotów pasażerskich i masakry w stylu zamachu w redakcji Charlie Hebdo. Taką wiedzę zdobył francuski dziennikarz, który pod przykrywką przeniknął do komórki dzihadystów. Przygotował o tym wstrząsający film dokumentalny.

 

Dziennikarz chciał się przekonać, do czego zdolni są domorośli terroryści. Pod pseudonimem Said Ramzi przeniknął na trzy miesiące do komórki terrorystów w mieście Chateauroux w środkowej Francji. Do grupy dołączył dzięki portalom społecznościowym, podawał się osobę powiązaną z terrorystami, którzy przeprowadzili zamachy w Paryżu i podparyskim Saint-Denis w listopadzie ubiegłego roku.

Spotkania spiskowców dziennikarz uwieczniał przy pomocy ukrytej kamery. Przywódcą grupy był niejaki Oussama, który przekonywał, że zna Abu Hamzę al-Masriego, radykalnego duchownego z Londynu.

Dożywocie

Masri jest częstym bohaterem artykułów w brytyjskich gazetach, które piszą o jego pełnych nienawiści kazaniach i brakach skrupułów w pobieraniu brytyjskich zasiłków socjalnych. W styczniu ubiegłego roku został skazany na dożywocie bez prawa do wcześniejszego zwolnienia.

Oussama próbował namówić „Ramziego” do przeprowadzenia samobójczego zamachu. „Do raju – oto nasza ścieżka. Bracie, pójdź z nami do raju, kobiety już tam na nas czekają z aniołami i sługami. Będzie miał miejsce w pałacu i skrzydlatego konia ze złota z diamentami” – roztaczał wizję emir.

„Ramzi” otrzymał od pewnej kobiety list z informacją, że jego celem ma być klub nocny. Po przygotowaniu miał się do niego udać i zacząć strzelać do gości. Gdyby został wcześniej zatrzymany przez policję, miałby się wysadzić przy pomocy tzw. pasa szahida.

„Żołnierze Allaha”

Film dokumentalny „Żołnierze Allaha” został wyemitowany w poniedziałek we Francji. – Mój cel polegał na zrozumieniu tego, co się dzieje w głowach terrorystów – powiedział dziennikarz agencji France Presse.

– Jedną z głównych lekcji jest to, że w ich działaniach nigdy nie było widać związku z islamem. Nie było dążenia do doskonalenia świata. Tylko zagubieni, zaplątani młodzi ludzie ze skłonnościami samobójczymi, którzy łatwo ulegają manipulacjom – wskazał autor filmu.

Przedstawiona w filmie dokumentalnym komórka została rozbita przez francuskie służby przed wcieleniem zbrodniczych planów w życie.

DAILY MAIL, SN

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!