USA dostarczą złom wojskowy na Ukrainę, a Polska jeszcze myśli

Stało się to co od dawna nieuniknione, USA zapowiedziały dostarczenie swojego uzbrojenia, eufemistycznie nazywanego nieśmiercionośnym na Ukrainę. To zła wiadomość dla Europy Środkowej i Wschodniej, ponieważ zostanie przełamana psychologiczna bariera oficjalnego dozbrajania Ukrainy przez Zachód.

 

Na początek Ukraińcy mają dostać zwiadowcze bezpilotowce, termowizory i środki transportu. To duże wsparcie dla kraju pogrążonego w wojnie, jednakże rzeczywiście jest to wsparcie marne. W tym znaczeniu, że bezpilotowce i termowizory to sobie można kupić na wolnym rynku, a amerykańskie pojazdy terenowe nie sprawdzają się w naszych warunkach w terenie – są po prostu za duże. Jednakże jak dają, to trzeba brać, zwłaszcza że to przekazanie broni ma wymiar symboliczny, bo przełamuje wcześniejsze niezdecydowanie Waszyngtonu.

Jest oczywistym, że w tej sytuacji Rosja nie tylko może, ale wręcz ma moralne zobowiązania, żeby dostarczyć analogiczny sprzęt drugiej stronie tej okrutnej wojny domowej. O ile bowiem do tej pory Federacja Rosyjska wstrzymywała się od wspierania armii powstańczych republik, ograniczając się jedynie do dostarczania pomocy humanitarnej, to po takiej deklaracji zza Atlantyku, wszelkie działania Federacji w zakresie dostaw uzbrojenia, które nazwie nieśmiercionośnym dla walczących o biologiczne przetrwanie bohaterskich powstańców Noworosji będą uzasadnione. Trzeba pamiętać, że jak dotąd – pomimo całej medialnej nagonki na Federację Rosyjską, nikt nie przedstawił w sposób obiektywny wiarygodnych dowodów, na to żeby – uwaga proszę się skoncentrować – państwo rosyjskie oficjalnie działając poprzez swoje struktury przekazywało broń do Noworosji. Owszem istnieją bardzo poważne dowody na to, że pewnego rodzaju uzbrojenie mogło przeniknąć przez granicę, jednakże jest to w pełni analogiczne m.in. do akcji ukraińskich organizacji pozarządowych, których członkowie przenosili przez polsko-ukraińską granicę m.in. hełmy i kamizelki kuloodporne oraz inne elementy oporządzenia wojskowego, czy też przetransportowania z Wielkiej Brytanii pojazdów opancerzonych „Saxon” dla ukraińskich formacji paramilitarnych. Nie można więc robić z tego faktu, że po noworosyjskiej stronie pojawiło się jakieś uzbrojenie nadzwyczajnego faktu, gdyż druga strona tej wojny domowej robi od dawna dokładnie to samo. Natomiast trzeba pamiętać też, że w rejonie Doniecka i Ługańska są liczne fabryki broni oraz fabryki wytwarzające produkcję podwójnego zastosowania, w tym zakresie pod względem niektórych rodzajów amunicji, czy też bazy remontowej sprzętu ciężkiego Noworosja jest prawdopodobnie samodzielna.

W tej chwili Rosja ma rozwiązane ręce, może interweniować z pomocą na Ukrainie, oficjalnie. To może oznaczać znaczne wzmocnienie potencjału armii obu powstańczych republik, ponieważ dotychczasowe działania były ograniczone do obrony, co wskazuje dokładnie linia frontu w pobliżu największych miast regionu bezlitośnie bombardowanych przez tzw. siły antyterrorystyczne.

Z punktu widzenia politycznego jest to straszny błąd i przykład nie liczenia się przez USA z Europą, a dokładnie z ustaleniami francuskiej i niemieckiej dyplomacji w Mińsku. Można nawet zaryzykować tezę, że jak pierwsza sztuka amerykańskiej broni pojawi się na Ukrainie, to tym samym o Mińsku możemy zapomnieć. Amerykanie wchodzą do gry, tak jak potrafią – z ciężkimi wojskowymi buciorami na starannie wypolerowaną posadzkę i miękkie dywany! To ich stała metoda działania, wypróbowana w wielu krajach przez ostatnie prawie 70 lat ich agresywnej aktywności. Europa wiele zrobiła dla przywrócenia bezpieczeństwa. W tej chwili to będzie zniweczone przez wojownicze działania Amerykanów, którzy opierają się na insynuacjach ich własnych wojskowych i urzędników, na co już kilka razy Europejczycy zwracali uwagę.

W tych nowych dynamicznych okolicznościach musimy być przygotowani na najgorszy scenariusz, ponieważ nie mamy żadnych gwarancji, że Ukraińcy nie wykorzystają nowego uzbrojenia (przecież nie wiadomo co otrzymają tak naprawdę), do rozpoczęcia kolejnej operacji pacyfikacyjnej, tak jak to uczynili już po wielokroć od początku, tego całego krwawego nieszczęścia. Jednakże nie wiadomo czy celem ukraińskich wojsk będzie Noworosja, Krym, czy Rosja właściwa?

Warto zwrócić uwagę na jedną niebezpieczną okoliczność. Minął rok od przejęcia władzy, nowi Władcy Ukrainy mają pełną świadomość, że decyzja o rezygnacji z broni atomowej była błędna. Świadczy o tym cała masa różnych opinii dostępnych w ukraińskiej sferze informacji publicznych. Jeżeli Kijów rozpoczął przygotowanie do wejścia w posiadanie broni masowego rażenia – o której użyciu wobec mieszkańców Donbasu mówiła kiedyś jedna z ukraińskich oligarchów, wręcz symboli „Majdanu”. To możemy nagle i bardzo szybko przenieść się do nowej rzeczywistości. W istocie bowiem wystarczy tylko, żeby Kijów powiedział, że ma broń jądrową i przeprowadził aktywną próbę tej broni. Wówczas nagle wszystko się zmieni! Wszystko. Trzeba o tym pamiętać oceniając aktywność polityczną tego państwa w kontekście tych ludzi, którzy dzisiaj tam rządzą. Niestety czy to się nam podoba czy nie, mamy wszyscy problem, bez względu na sympatie lub antypatie, ponieważ problem broni jądrowej Kijowa będzie zupełnie nową jakością problemów przed jakimi stoi Europa. Problem polega na tym, że to szaleństwo trwa i może być w tej chwili gdzieś na Ukrainie realizowane. Mają potencjał, mają ludzi, mają pieniądze – mogą zbudować bombę stosunkowo szybko na bazie posiadanego materiału radioaktywnego. Wedle różnych opinii z różnych portali fachowych ich potencjał z tego co posiadają to możliwość stworzenia około 120-220 ładunków średniej mocy. To Potencjał odpowiadający potencjałowi Francji i Wielkiej Brytanii. Rakiety balistyczne umieją produkować jak mało kto. Tam wszystko jest możliwe.

Nie można wykluczyć scenariusza, w którym USA będą dążyć do uczynienia z Ukrainy twardego buforu przeciwko Rosji, właśnie w oparciu o ukraińską broń jądrową. To odmieniłoby całkowicie relacje na naszym kontynencie.

W takich nowych realiach jakiekolwiek starcie pomiędzy Rosją, a Ukrainą będzie dla nas wszystkich tragedią. Trzeba to mieć na uwadze! Czasy wesołego jedzenia jabłek lub radosnego skakania po Majdanie pod banderowską flagą już przeminęły, teraz właśnie wchodzimy w fazę rozgrywki geopolitycznej, do której niestety dominująca większość osób obecnie aktywnych w Polsce politycznie jest nie tylko nie przygotowana, ale oceniając ich dotychczasowe sposoby postępowania wręcz prawdopodobnie ma przeciwwskazania…

Jeżeli Niemcy, Francja i Rosja nie zrobią wszystkiego na rzecz pokoju w Europie dzisiaj, to przez kolejne lata możemy żyć w strachu przed jądrowym zniszczeniem w wyniku decyzji ludzi, którzy uważają ludobójców za bohaterów narodowych a do operacji antyterrorystycznej używają masowo ciężkiej artylerii lufowej i rakietowej. Naprawdę niech może jeszcze ktoś w Warszawie – poza panem Piechocińskim, jeszcze się uderzy czymś bardzo ciężkim ale miękkim w głowę i zacznie myśleć kategoriami NASZEGO – TU I TERAZ INTERESU NARODOWEGO ZANIM NIE BĘDZIE ZA PÓŹNO.

Dzisiaj aktualne pytanie brzmi – czy ci, którzy skalali po Majdanie i chcieliby dostarczać broń Ukrainie rządzonej przez zapatrzonych w Amerykę oligarchów – wysłaliby swoje dzieci na front, na którym możliwe jest użycie broni jądrowej? Zresztą to nie ma znaczenia, bo skutki użycia tej broni tam, byłyby pod pewnymi względami analogiczne do dramatu jaki nastąpił po katastrofie w Czarnobylu. Naprawdę nie ma żartów. Nie było ich od początku. Czas najwyższy zrozumieć skalę zagrożenia dla mieszkających na Ukrainie i w sąsiednich krajach ludzi. Jak mieli prezydenta Janukowycza – byli biedni, ale kupowali polskie produkty i nie mieli wojny. Dzisiaj jak mają prezydenta Poroszenkę, są jeszcze biedniejsi i zamiast cokolwiek kupować, trzeba im dawać za darmo, a do tego jeszcze mają wojnę. Niech chociaż skala ucieczek przed mobilizacją na Ukrainie przemówi do polityków na Zachodzie, że ten Naród nie chce wojny, ani w znacznej mierze nie chce tej nowej władzy, która przejęła rewolucję – i poprzez kontrolę nad mediami i tajnymi służbami pozwoliła się wybrać wystraszonej wojną tej części społeczeństwa, która w ogóle mogła głosować.

Natomiast co do działań amerykańskich, możemy być pewni, że w krótkim czasie będą dostarczać na Ukrainę kolejne uzbrojenie, jak również co będzie o wiele bardziej skuteczne – przekażą rządowi Ukrainy pieniądze, na wyprodukowanie i modernizację broni w potężnych ukraińskich fabrykach. To tylko kwestia czasu… Zatem w konsekwencji, konfrontacja z Federacją Rosyjską jest nieunikniona. Ukraina jak rak, zaatakuje zdrowe ciało swojej Matki Rosji.

To są właśnie dowody na skuteczność Zachodniej propagandy, proszę nie wierzyć w bajki o propagandzie rosyjskiej, bo czy to Meksyk otrzymuje broń od Rosji, a może Kanada nagle zaczęła nienawidzić USA? Oceniajmy fakty, a faktem jest to, że Rosja jest od pewnego czasu okrążana i skutecznie ograniczana. Uderzenie ze strony Ukrainy, to majstersztyk zachodniego soft i economic power. Póki co jednak jest szansa, że opór Europy Zachodniej doprowadzi do wyhamowania konfliktu, jednakże o wszystkim zadecyduje w ostateczności postawa i zdolność do działania Rosji.

Krakauer

 

Poleć Dziennik Polityczny na Facebooku:

Dzielić się ze znajomymi!

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*