Kłamstwo tarczy antyrakietowej. Była i jest wymierzona w Rosję

b_360_240_16777215_00_images_0000atarcza-antyrakietowa.jpg

Porozumienie z Iranem obnaża to, co wszyscy od dawna i tak wiedzieli: że amerykańska tarcza antyrakietowa jest de facto wycelowana w Rosję.

Według dotychczasowej retoryki bowiem, po zawarciu porozumienia w sprawie programu jądrowego Iranu, USA nie mają już żadnego powodu, aby rozmieszczać w Europie system tarczy antyrakietowej.

Trudno mieć wątpliwości: jego dalsza budowa przy rosyjskich granicach będzie równoznaczna ze stwierdzeniem, że w rzeczywistości jest on skierowany przeciwko Rosji.W świetle zawartego  porozumienie z Teheranem irański program jądrowy więcej nie stwarza zagrożenia dla bezpieczeństwa globalnego, ale USA deklarują, że mimo to nie rezygnują z rozmieszczania systemu tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej, który rzekomo ma bronić przed irańskimi rakietami, co podkreślają politolodzy w wywiadzie dla rosyjskiej agencji Sputnik. Amerykański politolog William Engdahl uważa za zerowe szanse na to, że USA zrezygnują z tego systemu w Europie Środkowo-Wschodniej. Zgodnie z jego słowami, po zorganizowanym przez USA przewrocie w Kijowie i nieudanych jak dotąd próbach sprowokowania rosyjskiej interwencji wojskowej w konflikt ukraiński w Donbasie, NATO może  twierdzić, że ma prawo do posiadania systemu antyrakietowego w celu obrony Europy przed Rosją. „Nigdy nie chodziło o Iran, chodziło zawsze o pierwszą salwę w ataku nuklearnym”, — powiedział.

Z Engdahlem zgadza się Miroslav Lazanski, analityk wojskowy i felietonista wiodącej serbskiej gazety „Politika”: Od pierwszego momentu, kiedy zaczęto mówić o rozmieszczeniu tarczy antyrakietowej na terytorium Europy twierdziłem, że nie jest ona w ogóle związana ani z irańskim programem jądrowym, ani z rakietami Korei Północnej. Jest ona budowana wyłącznie dla neutralizacji rosyjskiego potencjału jądrowego. Inaczej nie da się wyjaśnić tego faktu, że Waszyngtonowi nie odpowiadała ani jedna z alternatywnych propozycji Moskwy w tej sprawie. Rosja początkowo proponowała wspólną budowę tej tarczy, następnie pojawiły się propozycje regularnych inspekcji przez rosyjskich wojskowych. W końcu proponowano złożenie pisemnych gwarancji, że system tarczy antyrakietowej nie jest skierowany przeciwko Rosji. Negocjacje z Iranem są najlepszym testem rzeczywistych intencji Zachodu, uważa Lazanski. Tym nie mniej jest on przekonany, że USA będą nadal budować tarczę, ponieważ „wpisuje się to w politykę okrążania” Rosji.

Również turecki ekspert Orhan Gafarli, z państwowego Centrum Analiz Strategicznych Turcji, jest podobnego zdania:  W związku z porozumieniem zawartym w Lozannie między Iranem a światowymi mocarstwami Amerykanie nie mają powodu, aby rozmieszczać elementy tarczy antyrakietowej w Europie Środkowo-Wschodniej. Jeśli budowa tego systemu przy rosyjskich granicach będzie kontynuowana, to stanie się w pełni zrozumiałe, że w rzeczywistości ma on być wykorzystywany przeciwko Rosji i od początku był w Rosję wymierzony. W tym przypadku Waszyngton będzie poważnie kłamał światu o swoich prawdziwych zamiarach – stwierdził ekspert.

Irańscy politolodzy są bardzo powściągliwi w kwestii oceny geopolitycznej zmiany planów odnośnie rozmieszczenia tarczy antyrakietowej w Europie. „Przypuszczam, że wielu chciałoby usłyszeć od Obamy, że Waszyngton i Teheran są teraz przyjaciółmi, — powiedział znany irański politolog Reza Hojjat Shamami. – Ale przyjaciele nie grożą sobie wzajemnie. Amerykańska instalacja tarczy antyrakietowej w Europie Wschodniej nadal jest mimo wszystko skierowana przeciwko Iranowi i Rosji. Oznacza to, że geopolityczni przeciwnicy USA są tacy sami, co do 2 kwietnia wieczorem”.

Tarcza antyrakietowa  to jest, owszem,  system obronny — przypomniał Marek Toczek,  polski wiceadmirał w stanie spoczynku — Ale każdy element infrastruktury obronnej trudno oddzielić od elementów działań ofensywnych. Jej budowa jest to na pewno w jakimś sensie eskalacja i na pewno nie służy normalizacji stosunków. Wręcz przeciwnie, napina atmosferę i może być zarzewiem nieprzewidzianych konkretnych zdarzeń w niedalekiej przyszłości.

Bogusław Jeznach

Komentarze  

#2 Jerzy Stoberski 2015-05-04 22:51
St.Zjednoczone bardzo chętnie będą toczyć wojnę pod warunkiem, że nie na własnym terytorium. Sęk w tym, że ja jako Polak nie życzę aby zmagania amerykańsko-ros yjskie były prowadzone na terenie mojego kraju.
#1 Włodzimierz Zawieruc 2015-04-08 13:26
Oczywista oczywistość jak się wyraził pewien klasyk.

Dodaj komentarz

Kod antyspamowy
Odśwież

Kwiecień 2015
pon wto śro czw pią sob nie
30 31 1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 1 2 3