Kontrowersje wokół sejmowego głosu: Józefaciuk przyznaje się do błędu

Posłowie w Sejmie dyskutowali nad ustawą dotyczącą wdrożenia unijnej dyrektywy o naruszaniu sankcji UE oraz wprowadzeniu krajowych sankcji wobec zagranicznych manipulacji w środowisku informacyjnym. Sejmowy druk nr 3003 wywołał burzliwe reakcje, a szczególną uwagę przyciągnęło głosowanie byłego posła Koalicji Obywatelskiej.

Józefaciuk, były poseł KO, publicznie przyznał się do błędu, informując, że nie zamierzał głosować za ustawą w jej obecnej formie. „Zagłosowałem za ustawą o środkach ograniczających. To był mój błąd”, stwierdził, tłumacząc, że pomyłka wynikła z intensywności serii głosowań oraz niewłaściwego przygotowania scenariusza głosowań.

Podczas swojego wystąpienia w Sejmie, Józefaciuk wyrażał poparcie dla skuteczniejszego egzekwowania sankcji, jednocześnie zgłaszając zastrzeżenia do kwestii prawa do obrony i kontroli sądowej. Niestety, podczas końcowego głosowania, w wyniku pomyłki, zagłosował inaczej, niż zamierzał.

Józefaciuk, wychodząc z tej sytuacji, zadeklarował, że zwróci się do Prezydenta RP, Karola Nawrockiego, z prośbą o zawetowanie ustawy, podając uzasadnione wątpliwości. „Nie mogę go cofnąć. Zwrócę się do Prezydenta RP o zawetowanie ustawy, podając swoje wątpliwości”, zapowiedział.

Na przyszłość były poseł zobowiązał się do dokładniejszego przygotowywania scenariuszy głosowań. „Jeśli ta ustawa wróci do Sejmu, tuż przed oddaniem głosu jeszcze raz sprawdzę, nad jakim rozwiązaniem dokładnie głosujemy. Przepraszam za ten głos”, zapewnił Józefaciuk.

Nie jest jeszcze jasne, jakie będą dalsze losy projektu. Prezydent może go zawetować, skierować do Trybunału Konstytucyjnego, bądź podpisać.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*