Centra danych, nieodłącznie związane z rozwojem technologii sztucznej inteligencji, stały się jednym z najbardziej polaryzujących tematów w kampaniach przed wyborami lokalnymi i środka kadencji w Stanach Zjednoczonych. Dyskusje na temat ich budowy toczą się zarówno w niewielkich miasteczkach, jak i metropoliach, budząc liczne kontrowersje. Przeciwnicy inwestycji podkreślają, że centra danych mogą prowadzić do wzrostu cen energii, niszczenia środowiska, a także nie zapewniają wystarczającej liczby miejsc pracy.
W Cave City w stanie Kentucky, małym miasteczku znanym z Jaskini Mamuciej, temat budowy centrów danych stał się kluczową kwestią w wyborach na urząd burmistrza. Obecny burmistrz, Dwayne Hatcher, zmierzy się z przeciwnikiem Cliftonem Parsleyem, który otwarcie sprzeciwia się takim inwestycjom. Parsley umieszcza hasła „Nie dla centrów danych – chrońmy naszą społeczność, chrońmy naszą przyszłość”, co znajduje poparcie wśród części mieszkańców zaniepokojonych wpływem na lokalne środowisko.
Centra danych składają się z serwerowni, systemów chłodzenia, zasilania, oraz połączeń sieciowych, a ich intensywny rozwój wynika z rosnącego zapotrzebowania na moc obliczeniową niezbędną dla sztucznej inteligencji. Prezydent Donald Trump wielokrotnie podkreślał znaczenie tej infrastruktury dla amerykańskiej gospodarki, mimo że badania pokazują mieszane opinie społeczeństwa na temat ich budowy w pobliżu miejsc zamieszkania.
Lokalne ruchy społeczne, takie jak „No data centers 502” w Louisville, prowadzą aktywną kampanię przeciwko budowie nowych centrów danych. Inicjatywa protestuje przeciw planom powstania centrum danych na ponad 62 hektarach, wskazując na potencjalne podwyżki opłat za energię i wodę oraz wpływ na środowisko naturalne. Ruch ten zarzuca też utrzymywanie bliskich powiązań przez inwestorów z lokalnymi władzami, co miało ułatwić uzyskiwanie pozwoleń.
W Cave City projekt firmy Kentucky Industrial Alliance Inc. również spotkał się z oporem społecznym. Władze miasta wprowadziły roczne moratorium na budowę centrów danych, co skłoniło inwestora do podjęcia kroków prawnych. Teren planowanej inwestycji sąsiaduje z Jaskinią Mamucią, która jest nie tylko parkiem narodowym, ale także światowym dziedzictwem UNESCO i popularnym celem turystycznym.
W związku z zbliżającymi się wyborami, Amerykanie będą decydować o składzie Kongresu USA, władzach stanowych oraz w licznych referendach lokalnych. Wynik może znacząco wpłynąć na przyszłe plany rozwoju infrastrukturalnego w stanach takich jak Kentucky. Nadzieje Demokratów na zwycięstwo są wysokie, co mogłoby utrudnić kontynuację niektórych projektów forsowanych przez administrację Trumpa.






Dodaj komentarz