Rosyjski doradca ds. polityki zagranicznej, Jurij Uszakow, poruszył kwestię rozmów pokojowych dotyczących konfliktu na Ukrainie, sugerując, że powinny one na początku odbyć się w formacie trójstronnym z udziałem Rosji, Ukrainy oraz Stanów Zjednoczonych. Uszakow, odpowiadając na pytanie o rolę Europy w tych negocjacjach, podkreślił, że Rosja utrzymuje kontakty robocze z Amerykanami, co uzasadniałoby wykluczenie Europy z pierwszych rozmów.
Podobne stanowisko, choć nieco ostrożniejsze, zajął rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow, który wskazał, że obecność krajów europejskich na tym etapie byłaby bezcelowa, choć w przyszłości mogą one mieć swoje miejsce przy stole negocjacyjnym.
Uszakow zaprzeczył, jakoby Władimir Putin nie był gotów rozmawiać z prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełenskim, twierdząc, że rosyjski prezydent „nigdy nie odmawiał rozmów”. Jednak ukraińska strona zwraca uwagę, że Zełenski wielokrotnie proponował bezpośrednie spotkania, które nie doszły do skutku z powodu warunków stawianych przez Kreml. Przykładowo, w 2021 roku Zełenski zapraszał Putina do rozmów w Donbasie, jednak Moskwa uzależniała spotkanie od wcześniejszego ustalenia jego treści.
W ostatnich dniach Rosja i Ukraina wymieniają ciosy, koncentrując swoje ataki na obiektach energetycznych. Zełenski poinformował, że Rosja przeprowadziła ataki na infrastrukturę energetyczną w czterech regionach Ukrainy, co pozbawiło prądu setki tysięcy odbiorców. Intensywność ataków jest wysoka, a Rosja wykorzystuje brak pocisków do zwalczania rakiet balistycznych na Ukrainie.
Z kolei Ukraińcy przeprowadzili atak na jedną z głównych rosyjskich rafinerii Łukoil w Kstowie, która jest czwartą pod względem wielkości w kraju. W regionie niżnonowogrodzkim, gdzie znajduje się rafineria, doszło do zmasowanego ataku dronowego, podczas którego zniszczono ponad sto dronów, jak poinformował gubernator Gleb Nikitin.
Sytuacja na Ukrainie pozostaje napięta, a możliwości zakończenia konfliktu drogą dyplomatyczną wciąż napotykają liczne przeszkody.








Dodaj komentarz