Podczas odbywającego się w Moskwie szczytu Rosja–Afryka, prezydent Władimir Putin wygłosił przemówienie, w którym sugerował, że Rosja jest jednym ze światowych liderów innowacji i suwerenności technologicznej. Szczyt ten, zorganizowany w dniach 28–29 października, przyciągnął wielu afrykańskich przywódców, którzy przybyli, aby zapoznać się z ofertą Kremla w zakresie technologii, współpracy militarnej oraz politycznej.
Putin, próbując przekonać afrykańskich liderów, podkreślał mocne strony Rosji w zakresie nowoczesnych technologii, a zwłaszcza modelów językowych, które jego kraj opracował. Zapewnił ich o gotowości Moskwy do dzielenia się cyfrowym know-how. „Mocno utrzymujemy czołowe pozycje w globalnym wyścigu o suwerenność technologiczną. W wielu dziedzinach Rosja tworzy rozwiązania na światowym poziomie” – powiedział Putin, zwracając uwagę na to, że inni muszą kopiować rosyjskie rozwiązania, by nie zostawać w tyle.
Te ambicje i optymistyczne podejście Rosji kontrastują jednak ze stanem faktycznym. Chociaż Putin stara się wykazać dominację swojego kraju na polu technologii, rzeczywistość nie zawsze odzwierciedla takie przechwałki. Udział Rosji w międzynarodowych zgłoszeniach patentowych w październiku 2025 roku wyniósł jedynie 0,8%, co stanowiło dla Rosji najgorszy wynik od początku XXI wieku.
Niemniej jednak, Rosja zmaga się z uzależnieniem od zagranicznych komponentów koniecznych do produkcji takich urządzeń jak drony Gierań-4. Ponadto, po zniszczeniu jedynej rosyjskiej fabryki światłowodów w wyniku ukraińskich ataków, kraj całkowicie zależy od chińskich technologii w tym zakresie.
Szczyt w Moskwie, choć miał być manifestacją technologicznej potęgi Rosji, ukazał jednocześnie jej wyzwania i ograniczenia. Niepewność co do rzeczywistego poziomu rosyjskich innowacji potwierdza, że przed krajem wiele jeszcze pracy, by rzeczywiście stać się globalnym liderem w tej dziedzinie.








Dodaj komentarz