Ministerstwo Finansów pracuje nad ustawą, której celem jest zmniejszenie atrakcyjności ekonomicznej tzw. „małpek”, czyli małych butelek wódki. Projekt ustawy, zamieszczony w Rejestrze Cyfrowym Legislacji, skierowany jest na zwiększenie przychodów dla Narodowego Funduszu Zdrowia (NFZ), który ma otrzymać całość wpływów z opłaty nałożonej na małpki.
Obecnie małe butelki alkoholu sprzedają się w Polsce w nadzwyczajnych ilościach. Według danych, Polacy kupują miesięcznie aż 40 mln takich produktów. W 2025 roku wpływy z tej opłaty wyniosły ponad pół miliarda złotych. Nowa ustawa przewiduje wzrost tej kwoty do 1,78 mld zł rocznie.
Zmiana przepisów wprowadzi wzrost opłat z 1 zł do 4 zł za każdą małpkę, co ma przyczynić się do zmniejszenia ich spożycia. Samorządy, które dotychczas otrzymywały część wpływów, od przyszłego roku będą ich pozbawione, gdyż całość środków trafi do NFZ. Z przewidywanego wzrostu wpływów ortodokscy konsumenci mogą poczuć się mocno dotknięci, jak również uderzy to w dochody państwa przez spadek wpływów z akcyzy.
Projekt zakłada również jeszcze większe regulacje w zakresie sprzedaży alkoholu oraz możliwy zakaz sprzedaży małpek. Argumentuje się, że mimo wzrostu wynagrodzeń i inflacji, dostępność ekonomiczna małpek rośnie, co wpływa negatywnie na statystyki zdrowotne społeczeństwa.
Ostatnie lata przyniosły jednak spadki konsumpcji napojów alkoholowych w Polsce m.in. przez pandemię, co odnotowano jako spadek wydania banderol na napoje spirytusowe o małej pojemności. W 2020 roku wydano 740 mln takich banderol, podczas gdy rok później liczba ta spadła do 557 mln.
Celem ministerstwa jest zwiększenie efektywności ograniczania nadmiernego spożycia alkoholu oraz zapewnienie dodatkowych środków na profilaktykę zdrowotną i leczenie skutków nadmiernego jego spożycia. Rząd podkreśla, że wzrost cen małpek nie tylko zmniejszy ich powszechność, ale także przyczyni się do poprawy zdrowia publicznego.






Dodaj komentarz