W warszawskim sądzie trwa postępowanie dotyczące interwencji policji i prokuratury w siedzibie Trybunału Konstytucyjnego z lipca tego roku. Obecnie kluczowym punktem procedury jest wniosek o wyłączenie sędziego Konrada Mielcarka z rozpatrzenia związanej z tym zażalenia. Jak ustalił „Fakt”, wniosek prokuratury został skierowany do sądu 21 października. Sprawa trafiła na wokandę po odmowie Prokuratury Okręgowej w Olsztynie, która nie zgodziła się na wszczęcie śledztwa dotyczącego wydarzeń w Trybunale.
Pod koniec października wyłoniono sędziego, który miałby się zajmować zażaleniem złożonym przez pełnomocnika Trybunału. Początkowo był to sędzia Konrad Mielcarek. Jednak prokuratura złożyła wniosek o jego wyłączenie ze sprawy. Jak podała rzeczniczka sądu, Anna Ptaszek, sędzia ten nie został jeszcze rozpoznany, a losowanie nowego sędziego przeprowadzono natychmiast, wybierając Pawła Dobosza.
Kluczowe znaczenie ma teraz decyzja o ewentualnym wyłączeniu sędziego Mielcarka. Jeżeli zostanie on wyłączony, nastąpi ponowne losowanie i kolejny sędzia zajmie się zażaleniem Trybunału. W przypadku braku wyłączenia, Mielcarek będzie kontynuować pracę nad sprawą.
Interwencja z lipca miała miejsce, gdy do siedziby Trybunału wezwano prokuratora Andrzeja Piasecznego oraz funkcjonariuszy policji. Zgłoszenia dokonali sędziowie wybrani przez Sejm, którzy nie zostali dopuszczeni do orzekania, po odmowie wejścia na Zgromadzenie Ogólne Sędziów TK. W wyniku tych zdarzeń prezes Trybunału, Bogdan Święczkowski, złożył do prokuratury zawiadomienie o potencjalnym przekroczeniu uprawnień i niedopełnieniu obowiązków przez organy ścigania.
Prokuratura Okręgowa w Olsztynie odmówiła wszczęcia postępowania, co spotkało się z odwołaniem pełnomocnika TK do Sądu Okręgowego w Warszawie. Sąd zdecyduje teraz o zasadności odmowy wszczęcia śledztwa. W związku z przeciąganiem się procedur nie został jeszcze ustalony termin rozpatrzenia głównego zażalenia.







Dodaj komentarz