Kontrowersje wokół ujawnienia informacji o Orlenie przez Daniela Obajtka

Daniel Obajtek, były prezes zarządu Orlenu, wywołał dyskusję, publikując w mediach społecznościowych twierdzenia o rzekomym sterowaniu cenami paliw przez ówczesne władze Orlenu w 2011 roku. Według Obajtka, ceny były manipulowane ręcznie, co potwierdzać ma raport koncernu, wskazujący, że działania te miały miejsce szczególnie między 6 a 28 września 2011 roku. Jak zaznaczył, marża na benzynę 95 była wówczas ujemna, co miało szczególne znaczenie przed wyborami w październiku 2011 roku.

Obajtek podzielił się swoimi uwagami na Twitterze, gdzie wskazał, że cena paliwa wynosiła wówczas 5,19 PLN. Krytykował brak reakcji ze strony ówczesnego premiera, prokuratury oraz zarządu spółki na rzekome manipulacje cenowe, pytając retorycznie, co się zmieniło, skoro teraz Donald Tusk oraz prokuratura domagają się śledztwa w tej sprawie. Wraz z wpisem opublikował fragment raportu, który według niego potwierdza jego tezy.

Radio Zet poinformowało, że obecne władze Orlenu oskarżyły Obajtka o ujawnienie tajemnicy spółki. Według źródeł zbliżonych do koncernu, były prezes miał dostęp do dokumentu, który nie powinien trafić do wiadomości publicznej. W związku z tym, jeszcze tego samego dnia miano złożyć zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.

Europoseł PiS odniósł się do zarzutów twierdząc, że są one bezpodstawne i mają na celu ukaranie go za ujawnienie prawdy o działaniach poprzedniego rządu. W nawiązaniu do bieżących wydarzeń wspomniał o niskich cenach paliw w 2023 roku i porównał sytuację z czasami rządów Donalda Tuska.

Kontrowersje wokół działania Orlenu oraz ujawnienia przez Obajtka szczegółów z raportu to kolejne rozdziały w dynamicznej i napiętej dyskusji o zarządzaniu gigantem paliwowym w Polsce. Sprawa pozostaje w centrum uwagi, a opinia publiczna czeka na dalsze kroki władz związane z opublikowanymi informacjami.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*