Pomimo podniesienia wsparcia na dzieci do 800 zł z początkiem 2024 roku, siła nabywcza tego świadczenia jest dziś niższa niż początkowa wartość 500 zł sprzed dekady. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest przyspieszająca inflacja, na którą duży wpływ mają rosnące ceny paliw. Skutkiem tego jest pogorszenie nastrojów finansowych w polskich gospodarstwach domowych, co odzwierciedlają dane GUS o spadku wskaźnika ufności konsumenckiej (BWUK) z -10,8 do -14 punktów w październiku. To największa zmiana od połowy 2025 roku. Wzrost inflacji do 4,1% we wrześniu tylko pogłębił problemy, z którymi borykają się konsumenci. Wprowadzony w 2016 roku program 500 plus, który początkowo obejmował drugie i kolejne dziecko, a od 2019 roku każde dziecko, został z początkiem 2024 roku zwiększony do 800 zł. Mimo przedwyborczej waloryzacji, realna siła nabywcza nowego świadczenia przy starcie zrównuje się jedynie z 537 zł z początku programu. Niemniej już na początku bieżącego roku spadła poniżej wartości pierwotnych 500 zł z kwietnia 2016 roku, a we wrześniu było to już tylko 485 zł. Obserwuje się wyraźne zmniejszenie realnego znaczenia tego wsparcia w odniesieniu do rosnących kosztów życia. Nawet pomimo waloryzacji, udział programu 500/800 plus w comiesięcznych budżetach rodzinnych systematycznie maleje. Wzrost dochodów i wydatków rodzin w minionych latach, pomijając przełom 2022 i 2023 roku, zazwyczaj przewyższał inflację, co oznacza, że świadczenia nie nadążają za zmianami ekonomicznymi. To sytuacja, która wyraźnie wskazuje na konieczność dalszego monitorowania efektywności tego rodzaju wsparcia w kontekście dynamicznie zmieniającego się rynku.







Dodaj komentarz