Polska może otrzymać transportowce A400M przed końcem 2030 roku dzięki współpracy z europejskim koncernem Airbus. Jak poinformował Johan Pelissier, prezes Airbusa na Europę, proces ten może zakończyć się szybciej, jeśli dojdzie do zawarcia umowy w najbliższym czasie. Polska planuje zakup nowych samolotów transportowych w ramach unijnego programu SAFE. Program ten zakłada wspólne zamówienia kilku państw UE, co ma zwiększyć zdolności transportowe Europy.
Zakup A400M wiąże się z koniecznością znalezienia partnera do transakcji, co jest wymogiem programu SAFE. Polska rozważa współpracę m.in. z Hiszpanią, co było tematem rozmów podczas czerwcowej wizyty wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza w Madrycie. Jak wskazał Pelissier, zakup co najmniej 10 maszyn byłby dla Polski optymalnym rozwiązaniem, choć nieoficjalnie mówi się o liczbie od 8 do 15 samolotów.
Równolegle Polska finalizuje zakup tankowców A330 MRTT, które mają wspierać operacje myśliwców, w tym nowo wprowadzanych F-35. Decyzję o wspólnym zakupie z Hiszpanią zaakceptowano już w sierpniu, a cztery maszyny mają trafić do polskich sił zbrojnych do 2030 roku.
Pelissier zauważa, że dostawa A400M jest prostsza technicznie niż skonstruowanie tankowca, ponieważ te drugie wymagają przebudowy bazowych samolotów przed ich konwersją do wersji tankowca. W przypadku transportowców A400M produkcja odbywa się bezpośrednio w zakładach Airbusa w Sewilli.
Oprócz samolotów transportowych, Polska potrzebuje również nowych śmigłowców szkolnych. O te maszyny ubiega się również Airbus, konkurując z włoskim koncernem Leonardo, który proponuje śmigłowce AW109M. Airbus podkreśla swoje zaangażowanie w lokalną produkcję w Polsce oraz współpracę z Polską Grupą Zbrojeniową, która obejmuje transfer technologii i licencji.
Koncern Airbus zatrudnia już ponad 900 osób w Polsce, a ta liczba ma wzrosnąć do 1,5 tysiąca do końca dekady. Firma prowadzi działalność w kilku miastach, w tym Łodzi i Warszawie, a ostatnio ogłosiła utworzenie centrum inżynieryjnego w Krakowie.








Dodaj komentarz