W środę, przed Sądem Rejonowym w Myszkowie, córka Jacka Jaworka złożyła ważny dowód – nagranie rozmowy z Teresą D., oskarżoną o ukrywanie Jaworka. Mężczyzna, który po zamordowaniu trzech członków swojej rodziny ukrywał się trzy lata, popełnił samobójstwo w lipcu 2024 roku. Prokuratura stara się zrozumieć, kto poza Teresą D. mógł pomagać zabójcy.
Nagranie z 2024 roku zostało odtworzone po raz pierwszy w sądzie. Córka Jaworka, zmieniwszy nazwisko i pragnąc zachować anonimowość, zdecydowała się ujawnić jego treść dopiero teraz. Według niej Teresa D. zasugerowała, że tajemnice dotyczące Jaworka mogą wyjść na jaw w ciągu najbliższych lat. Sama Teresa D. nie podała jednak żadnych konkretnych nazwisk.
Podczas emocjonalnego przesłuchania córka Jaworka wspomniała o pomocy, jakiej Teresa D. mogła udzielić, m.in. transportując meble z Borowców do swojego domu. Według relacji, miała powiedzieć, że ktoś inny musiał jej w tym pomóc, jednak nie ujawniła, kto dokładnie.
Córka Jaworka wyraża frustrację z powodu opieszałości śledztwa, podkreślając, że Teresa D. powinna ujawnić osoby, które ewentualnie wspierały ją w ukrywaniu mordercy. Kobieta pragnie sprawiedliwości, mając nadzieję, że prawda wyjdzie w końcu na jaw.
Mimo że nagranie nie zostało jeszcze szczegółowo przeanalizowane, prokuratura złożyła wniosek o przekazanie materiału biegłemu w celu potwierdzenia jego autentyczności. Kolejna rozprawa zaplanowana na 7 grudnia ma przynieść nowe światło na tę sprawę, w tym odtworzenie kontrowersyjnego nagrania.
Proces Teresy D. jest nadal w toku. Jej nieobecność na rozprawach jest zgodna z prawem. Sprawa Jacka Jaworka i jego ukrywania się przez trzy lata pozostaje jednym z bardziej złożonych przypadków, z jakimi mierzy się polski wymiar sprawiedliwości.








Dodaj komentarz