W Trybunale Konstytucyjnym trwa intensywny konflikt związany z próbą zwołania Zgromadzenia Ogólnego sędziów. Stawką jest nie tylko udział nowych członków, ale także przygotowanie budżetu na 2027 rok. Bogdan Święczkowski, prezes TK, chciał zwołać zgromadzenie w celu przyjęcia planu finansowego na przyszły rok, ale przeszkodziła mu nieobecność jednego z sędziów. Poprzednie próby również były nieudane z powodu obecności nieuprawnionych osób i braku kworum.
Ośmioro sędziów wybranych przez obecny Sejm, w tym pięcioro, którzy składali ślubowanie w Sejmie, domaga się zwołania pełnego składu zgromadzenia. Krystian Markiewicz ostrzega, że przedłużający się impas może wpłynąć na funkcjonowanie Trybunału w 2027 roku, co grozi paraliżem instytucji.
Przy braku porozumienia, rozważana jest koncepcja samozwołania zgromadzenia ogólnego. Prof. Andrzej Zoll twierdzi, że można to zrealizować, choć istnieją przeszkody, takie jak utrudniony dostęp do budynku Trybunału. Sędzia Anna Korwin-Piotrowska, jako najstarsza stażem, mogłaby przejąć inicjatywę. Kluczowe znaczenie może mieć postawa sędziów wybranych przez PiS, których decyzja mogłaby przeważyć szalę.
Według niektórych doniesień prasowych, wierność obecnemu obozowi władzy mają utrzymać Jarosław Wyrembak, Wojciech Sych i Stanisław Piotrowicz, podczas gdy decyzje Jakuba Steliny i Rafała Wojciechowskiego są mniej przewidywalne. Konflikt w TK nie tylko wpływa na wewnętrzne funkcjonowanie instytucji, ale może mieć także daleko idące konsekwencje dla systemu prawnego w Polsce.







Dodaj komentarz