W sobotę na Zachodnim Brzegu Jordanu doszło do ataku na konwój z polskimi dyplomatami. Jak poinformował portal Al-Dżazira, powołując się na izraelskie Radio Wojskowe, izraelscy osadnicy otoczyli samochody delegacji dyplomatycznej z Polski, Francji i Belgii, uszkadzając jedno z aut. Choć nie doszło do obrażeń, sytuacja wzbudziła niepokój polskich władz.
Rzecznik prasowy MSZ, Maciej Wewiór, w sobotnią noc wyraził oczekiwanie, że rząd Izraela niezwłocznie wyjaśni to zdarzenie. Wicepremier i szef MSZ, Radosław Sikorski, już w poniedziałek podjął rozmowę ze swoim izraelskim odpowiednikiem, Gideonem Sa’ar. Tematem była agresja izraelskich osadników na konwój dyplomatyczny. W wyniku działań izraelskiej policji dokonano zatrzymań.
Podczas rozmów z szefem izraelskiej dyplomacji, Radosław Sikorski podkreślił, że Zachodni Brzeg Jordanu i Strefa Gazy nie są częścią Izraela, a państwo to pełni tam rolę władzy okupacyjnej. Polityk wyraził też zaniepokojenie lekceważeniem międzynarodowych zobowiązań przez Izrael, szczególnie w kontekście ochrony ludności cywilnej. Dodatkowo, ministrowie dyskutowali o wspólnym stanowisku 12 państw, inicjowanym przez Wielką Brytanię, dotyczącym ograniczeń handlowych towarami z nielegalnych osiedli izraelskich.
Rozmowy dotyczyły także sytuacji międzynarodowej, zwłaszcza rosyjskiego wsparcia dla Iranu oraz agresji na Ukrainę. Sikorski zaznaczył konieczność zwiększenia międzynarodowej presji na Rosję, uznając ją za agresora.
Mimo zaistniałego incydentu, obu stronom zależy na utrzymaniu dobrych relacji. Ministerstwo Spraw Zagranicznych zwróciło uwagę na rosnącą liczbę turystów z Izraela odwiedzających Polskę, co świadczy o pozytywnych stosunkach między krajami.






Dodaj komentarz