Premier Samoa, który niedawno znalazł się w centrum uwagi po ujawnieniu kontrowersyjnego nagrania, wyraził skruchę i przeprosił za swoje zachowanie sprzed blisko dwóch dekad. Film, przedstawiający go podczas rodzinnego spotkania w 2007 roku, ukazuje polityka wykonującego gest uznawany za nazistowski. Nagranie zostało upublicznione przez dziennik „Samoa Observer” i wywołało falę krytyki.
Niemal siedmiosekundowy film, który od lipca 2007 roku pozostawał nieznany opinii publicznej, przedstawia premiera trzymającego mikrofon i unoszącego rękę w geście „Heil Hitler”. Towarzyszą mu inni uczestnicy spotkania, naśladujący jego gest. Premier Schmidt nie podważył autentyczności nagrania, zaznaczając, że jego zachowanie było nieodpowiednie i mogło urazić wiele osób. „Przepraszam za użycie tych gestów i słów” – oświadczył, dodając, że nagranie miało pozostać prywatne.
W momencie powstania filmu Schmidt pełnił funkcję wiceprzewodniczącego parlamentu Samoa. Aktualnie, jako premier tego państwa liczącego około 220 tysięcy mieszkańców, stoi w obliczu konfliktu z „Samoa Observer”. Od listopada zeszłego roku dziennik ten został pozbawiony możliwości relacjonowania konferencji prasowych premiera oraz innych wydarzeń rządowych z powodu zarzutów o nierzetelność. W odpowiedzi na te ograniczenia, organizacje dziennikarskie w rejonie Pacyfiku domagają się zniesienia blokady dla mediów.
Mimo obecnych kontrowersji, premier od początku swojej kadencji wyrażał poparcie dla Izraela. Podczas zaprzysiężenia nosił żydowski szal modlitewny, a w swoich wypowiedziach określał Izrael jako „kraj ludu Bożego”. Jego polityka zagraniczna, w tym wsparcie dla Izraela, odzwierciedlała silną potrzebę umocnienia międzynarodowych więzi Samoa.
Cała sprawa pozostawia pytania o przyszłość relacji rządu z mediami oraz stabilność polityczną Schmidta jako premiera. Publikacja nagrania i reakcje, jakie wywołało, mogą wpłynąć na postrzeganie jego przywództwa na arenie międzynarodowej.








Dodaj komentarz