Partia Robotnicza-Socjaldemokraci odniosła zwycięstwo w szwedzkich wyborach parlamentarnych, zdobywając 28,4% głosów, co według sondażu exit poll oznacza zdecydowane przejęcie władzy przez lewicę od dotychczas rządzącej centroprawicy. Obecnie rządząca Umiarkowana Partia Koalicyjna, na czele z premierem Ulfem Kristerssonem, uzyskała 18,1%. Wyniki te wskazują na wyraźny zwrot Szwecji w lewo. W harmonogramie wyborczym odbyły się również głosowania do rad regionów i gmin. Ostateczny podział mandatów w jednoizbowym parlamencie Riksdagu miał zostać ogłoszony około godziny 22:30, wraz z policzeniem 75% głosów. Przez ostatnie cztery lata krajem rządziła centroprawicowa koalicja, której trzon stanowiła Umiarkowana Partia Koalicyjna, Chrześcijańscy Demokraci i Liberałowie, wspierani przez Szwedzkich Demokratów. Teraz jednak Magdalena Andersson, liderka Partii Robotniczej-Socjaldemokraci, najprawdopodobniej obejmie urząd premiera, współtworząc rząd koalicyjny z Partią Lewicy, Partią Centrum i Zielonymi. Razem formacje te zdobyły 51,3% głosów, co daje im przewagę 183 mandatów w 349-miejscowym parlamencie. Centroprawicowa koalicja Kristerssona zdobyła 46,8%, co odpowiada 166 mandatom. Zmiana ta może mieć istotne znaczenie dla kierunku polityki Szwecji, przesuwając ją w stronę bardziej progresywnych rozwiązań społeczno-ekonomicznych.








Dodaj komentarz