W piątek wieczorem w centrum Ostrawy doszło do brutalnego ataku na Kubę Heisiga z Chorzowa, który podróżował przez Czechy w ramach charytatywnej wyprawy rowerowej „Rajza dla Marceliny”. Podczas przejazdu przez miasto został zaatakowany przez grupkę Polaków. Z relacji zamieszczonej na profilu Cargo Familia na Facebooku wynika, że napastnicy krzyczeli pod jego adresem oskarżenia o bycie „Ukraińcem” i „banderowcem”, po czym pobili go i skopali. Powód napaści okazał się zaskakujący – czapka, którą miał na sobie Heisig, posiadała żółto-niebieskie barwy z napisem „GŌRNY ŚLŌNSK”. Napastnicy uznali te kolory za utożsamiane z Ukrainą, mimo że były one odniesieniem do Górnego Śląska, co sam napis wyraźnie wskazywał. Heisig po ataku trafił do ostrawskiego szpitala na badania, a sprawa została zgłoszona czeskiej policji, która prowadzi postępowanie mające wyjaśnić okoliczności zdarzenia i ustalić tożsamość agresorów. Wyprawa „Rajza dla Marceliny” miała na celu pokonanie ponad 800 kilometrów wzdłuż historycznych granic Górnego Śląska oraz nagłośnienie zbiórki na leczenie partnerki Heisiga, Marceliny, która walczy z chorobą nowotworową. Po ataku, mężczyzna zdecydował się przerwać wyprawę i powrócić do kraju. Organizatorzy zapewniają, że zbiórka na leczenie jego partnerki jest kontynuowana, a dzięki wsparciu po incydencie w Czechach udało się zebrać więcej środków niż pierwotnie zakładano.








Dodaj komentarz