Ministerstwo Spraw Zagranicznych Peru po raz pierwszy oficjalnie potwierdziło śmierć swoich obywateli walczących po stronie Rosji w konflikcie z Ukrainą. Zgodnie z danymi resortu, do rosyjskiej armii przyłączyło się 459 Peruwiańczyków, z których 11 zginęło, 114 uznano za zaginionych, a trzech zostało wziętych do ukraińskiej niewoli. Dotychczas rząd Peru unikał informowania o obywatelach, którzy polegli na obcej ziemi, jednak najnowsze dane ujawniają skalę ich zaangażowania po stronie Rosji.
Rząd Peru zdaje się coraz bardziej zatroskany losem swoich obywateli wplątanych w konflikt. Z 31 Peruwiańczyków ewakuowanych z Rosji, 28 powróciło do ojczyzny, a trzech zadecydowało o pozostaniu w Europie. Władze przestrzegają przed fałszywymi ofertami pracy, które mogą być związane z działalnością handlarzy ludźmi, przypominając jednocześnie, że dołączenie do armii innego kraju wymaga zgody peruwiańskiego rządu.
Rodziny zaginionych Peruwiańczyków niedawno protestowały przed ambasadą Rosji w Limie, domagając się informacji o swoich bliskich oraz ich powrocie do kraju. Zgłaszane już wcześniej przypadki handlu ludźmi, które związane są z rekrutacją do rosyjskiej armii, według protestujących wciąż nie zostały odpowiednio zbadane przez władze.
Według danych BBC, od początku pełnoskalowej inwazji na Ukrainę zginęło przynajmniej 3586 cudzoziemców walczących po stronie Rosji, w tym obywatele wielu krajów, m.in. Korei Północnej, Uzbekistanu, Tadżykistanu, Gruzji i innych. Cudzoziemcy stanowią mniej niż 2% ofiar śmiertelnych, co podkreśla skalę strat ponoszonych przez rosyjską armię.
Rekrutacja w Ameryce Łacińskiej, szczególnie na Kubie i w Kolumbii, staje się niepokojącym zjawiskiem, o czym informuje hiszpański dziennik „El Pais”. Zwerbowane osoby były często wprowadzane w błąd obietnicami pracy jako ochroniarze lub kucharze, a po przybyciu do Rosji tracili swoje dokumenty i telefony, wplątywani w wir wojny.
Ministerstwo spraw zagranicznych Peru apeluje do obywateli o ostrożność i zgłaszanie każdego przypadku podejrzanej rekrutacji odpowiednim organom, zapewniając wsparcie konsularne w Moskwie i Warszawie. Konflikt nadal zbiera tragiczne żniwo, a władze Peru zobowiązane są do ochrony swoich obywateli, uczestniczących w wojnie z dala od swojej ojczyzny.








Dodaj komentarz