Iran w ostrym tonie zaostrza retorykę wobec Wielkiej Brytanii i Ukrainy w związku z obecną sytuacją międzynarodową. Według irańskiej telewizji państwowej IRIB, rzecznik Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) ostrzegł, że wszystkie kraje, które wesprą USA w konflikcie z Iranem, będą uznane za uzasadnione cele. Wskazał przy tym na rzekome korzystanie przez amerykańskie bombowce z brytyjskich lotnisk, co Teheran interpretuje jako wsparcie militarne dla Stanów Zjednoczonych.
Irańskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych oskarżyło brytyjski rząd o współudział w zbrodniach wojennych, argumentując, że umożliwia on USA prowadzenie „bezprawnych ataków” na Iran z brytyjskich baz. Ministerstwo podkreśliło, że każdy, kto wspiera agresję militarną przeciwko Iranowi, musi liczyć się z konsekwencjami swoich działań.
Równocześnie brytyjski dziennik „The Telegraph” donosi o możliwym uczestnictwie Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej w sieciach przemytników działających między Bliskim Wschodem a Europą. Cytując irańskich urzędników, gazeta sugeruje, że osoby powiązane z IRGC próbowały przedostać się do Wielkiej Brytanii trasami nielegalnej migracji przez Kanał La Manche. Według jednego z irańskich informatorów, w Wielkiej Brytanii znajdują się obecnie ludzie gotowi do działania na rozkaz Teheranu.
W międzyczasie stosunki między Iranem a Ukrainą również uległy pogorszeniu. Teheran oskarżył Ukrainę o atak na irański statek handlowy na Morzu Kaspijskim, w wyniku którego zginął jeden marynarz, a drugi został ranny. Minister spraw zagranicznych Iranu, Abbas Araghczi, podkreślił prawo Iranu do samoobrony i ostrzegł, że kraj nie zawaha się bronić swoich interesów narodowych. Araghczi zaapelował także do Unii Europejskiej i Rady Bezpieczeństwa ONZ o podjęcie działań przeciw Ukrainie, obarczając ją odpowiedzialnością za eskalację napięć.
Zarówno groźby wobec Wielkiej Brytanii, jak i zaostrzenie relacji z Ukrainą, wpisują się w coraz bardziej napiętą sytuację na Bliskim Wschodzie. Te wydarzenia mogą mieć dalekosiężne skutki dla całego regionu, zwiększając ryzyko eskalacji konfliktu.








Dodaj komentarz