Jens Spahn, przewodniczący klubu parlamentarnego CDU/CSU, podał się do dymisji na wniosek kanclerza Niemiec Friedricha Merza. Decyzja ta związana jest z narodzinami jego syna, Georga, które były możliwe dzięki procedurze surogacji w Stanach Zjednoczonych, kraju, gdzie takie praktyki są dozwolone, w przeciwieństwie do Niemiec.
Kanclerz Merz złożył żądanie rezygnacji Spahna, co było konsekwencją szerokiej debaty politycznej wywołanej decyzją Spahna i jego partnera. Sam polityk przyznał, że nie jest w stanie pogodzić swojej funkcji z decyzjami osobistymi związanymi z rodzinnym życiem. „Moje osobiste szczęście – założenie rodziny z mężem i zostanie ojcem – nie jest do pogodzenia z pełnioną przeze mnie funkcją polityczną”, czytamy w liście Spahna do członków frakcji CDU/CSU.
Informacja o rodzicielstwie Spahna wywołała natychmiastową reakcję w niemieckich kręgach politycznych. Komentatorzy przypominają, że jako były minister zdrowia Spahn sam blokował złagodzenie przepisów dotyczących surogacji. Obecne restrykcje w Niemczech są bardzo surowe, co zmusza wiele par do poszukiwania możliwości poza granicami kraju.
Surogacja pozostaje kwestią kontrowersyjną w wielu krajach Europy. Regulacje podobne do niemieckich obowiązują m.in. we Francji, Hiszpanii i Włoszech, choć każde z państw różnie reguluje status dzieci urodzonych za granicą. Partia CDU odnowiła swoje poparcie dla zakazu surogacji, chcąc zapobiec komercjalizacji procesu. Kanclerz Merz zapowiedział, że sprawa będzie omawiana na najbliższym posiedzeniu zarządu partii.
Debata wokół macierzyństwa zastępczego i osobistych wyborów Jensa Spahna pokazuje, jak skomplikowane mogą być kwestie łączenia życia prywatnego z zawodowym w przypadku osób publicznych. Pomimo oficjalnego stanowiska CDU, że przeciwdziałanie surogacji jest konieczne, rosną głosy domagające się większej otwartości w tej kwestii.








Dodaj komentarz