Argentyna oskarżyła Wielką Brytanię o naruszenie wód terytorialnych przez brytyjski okręt wojenny, zarzucając mu działania zbrojne. Informacja ta została ujawniona przez ministra spraw zagranicznych Argentyny, Pablo Quirno, ponad tydzień po rzekomym incydencie, co zbiegło się w czasie z zakończonym zwycięstwem Argentyny nad Anglią w półfinałowym meczu piłkarskich mistrzostw świata.
W oświadczeniu Quirno poinformował, że patrolowiec HMS Medway opuścił Falklandy i wpłynął na wody terytorialne Argentyny na początku lipca, nie informując wcześniej o tym fakcie argentyńskiego rządu. Brytyjska ambasada w Buenos Aires otrzymała oficjalne zawiadomienie protestacyjne, w którym wyrażono stanowczy sprzeciw wobec takiego działania.
Rząd Wielkiej Brytanii odrzucił jednak te zarzuty, argumentując, że Argentyna została wcześniej powiadomiona o planowanej wizycie logistycznej HMS Medway w Chile, która miała wspierać brytyjskie operacje badawcze na Antarktydzie. Rzecznik premiera Wielkiej Brytanii podkreślił, że działania okrętu były rutynowe i zgodne z wcześniejszym planem.
Istotnym tłem dla całej sytuacji jest trwający od lat spór o Falklandy, brytyjskie terytorium zamorskie, do którego prawa rości sobie Argentyna. Konflikt o wyspy miał miejsce w 1982 roku, kiedy to obie strony stoczyły wojnę zakończoną zwycięstwem Wielkiej Brytanii.
Argentyna nie ukrywa swojego stanowiska wobec Falklandów, co było widoczne również podczas piłkarskich rozgrywek. Po zwycięstwie nad Anglią, Argentyńczycy wywiesili transparent z napisem „Las Malvinas son Argentinas”, co jednoznacznie wskazuje na ich roszczenia do wysp.
Wiceprezydent Argentyny, Victoria Villarruel, przed półfinałem określiła Anglików jako „piratów uzurpatorów”, a wynik meczu nazwała czymś więcej niż zwykłym sportowym wydarzeniem, zaznaczając historyczne i polityczne tło rywalizacji. Jej wypowiedzi podkreślają trwające napięcia na linii argentyńsko-brytyjskiej, które wciąż są żywe w obu krajach.








Dodaj komentarz