Włoski obóz rządzący stanął w obliczu porażki w kluczowym głosowaniu nad kontrowersyjną reformą wyborczą, które przegrał jednym głosem (187 do 188). Przywódczyni Braci Włochów, Giorgia Meloni, skrytykowała decyzję o utajnieniu głosowania, co naruszyło zasady przejrzystości parlamentarnej. Jak donosi Euronews, około 30 posłów z koalicji rządzącej nie poparło propozycji, co świadczy o narastających tarciach wewnątrz obozu władzy.
Atmosfera podczas obrad była napięta. Portal RAI News informuje, że opozycja złożyła wniosek o zawieszenie obrad, po tym jak członkowie partii Futuro Nazionale nagrywali swoje głosowanie, by udokumentować lojalność wobec rządu. W wyniku odrzucenia tego wniosku kilku deputowanych opozycji zajęło ławy rządowe w proteście przeciwko działaniom większości.
Według opozycji, rząd dąży do zmiany systemu wyborczego z obawy przed możliwą porażką w nadchodzących wyborach parlamentarnych. Giuseppe Conte, lider Ruchu Pięciu Gwiazd, oskarżył Braci Włochów o „zdradziecki atak na Włochów”, wprowadzając poprawkę dotyczącą preferencji wyborczych, która według niego, ma na celu utrzymanie władzy przez Giorgię Meloni.
Propozycja reformy, zgłoszona przez Braci Włochów wspólnie z partiami Noi Moderati i Unią Centrum, zakładała wprowadzenie systemu reprezentacji proporcjonalnej z premią mandatową dla koalicji zdobywającej co najmniej 42% głosów. Według autorów nowelizacji, miała ona zwiększyć stabilność rządów, lecz opozycja uważa, że takie działanie ograniczyłoby demokrację.
Reforma wywołuje szerokie kontrowersje zarówno w parlamencie, jak i poza nim, co podkreśla podziały polityczne w kraju. Po tym głosowaniu przyszłość włoskiego systemu wyborczego pozostaje niepewna. Dyskusje na ten temat z pewnością jeszcze długo będą dominować włoską scenę polityczną, wpływając na przygotowania do przyszłorocznych wyborów parlamentarnych.








Dodaj komentarz