Według danych ukraińskiej Służby Wywiadu Zagranicznego (SWR), Rosja boryka się z poważnymi wyzwaniami w rekrutacji nowych żołnierzy kontraktowych. Jak podają informacje, rosyjski plan zakładał pozyskanie 204,5 tys. nowych żołnierzy w tym etapie, jednak do tej pory udało się podpisać jedynie 195 tys. kontraktów. Roczny cel sięga 409 tys. nowych rekrutów. Obecne tempo naboru wynosi od 1070 do 1090 osób dziennie, co jest niewystarczające, aby osiągnąć zakładane cele. Przez spadek tempa Kreml jest zmuszony poszukiwać alternatywnych metod uzupełniania strat wśród wojskowych.
SWR informuje również, że strata personelu wojskowego Rosji w pierwszej połowie 2026 roku wyniosła około 196,7 tys. osób, w tym 115,3 tys. poległych lub wyłączonych ze służby oraz 80,4 tys. rannych. Dodatkowo około tysiąca żołnierzy zostało wziętych do niewoli. Obecne rekrutacje ledwo równoważą ponoszone przez Rosję straty.
Rosja obniża wymagania wobec nowych rekrutów, w tym dotyczące zdrowia i sprawności fizycznej. Planowane jest również włączenie 7,9 tys. mieszkańców terytoriów ukraińskich kontrolowanych przez Rosję oraz 50 tys. studentów z rosyjskich uczelni i szkół zawodowych, jednak zainteresowanie wśród młodzieży jest niskie.
Kolejnym obszarem działań Kremla jest zwiększenie liczby cudzoziemców kierowanych do udziału w wojnie. Plan rekrutacji obcokrajowców zwiększono z 16 tys. do 18,5 tys. osób. Rosja używa specjalnych struktur rekrutacyjnych, które przedstawiają przyjezdnych jako migrantów zarobkowych. Po przyjeździe są oni informowani o zawartych rzekomo kontraktach i poddawani presji przez organy migracyjne, które stosują zastraszanie, by zmusić ich do służby bojowej.
Rosja przygotowuje nowe strategie związane z pozyskiwaniem ludzi do armii, co sugeruje możliwości tymczasowych mobilizacji wśród urzędników i innych grup zawodowych. Problemy te występują w kontekście intensyfikacji działań wojennych na terenie Ukrainy.








Dodaj komentarz