W rejonie Świerkocina (woj. lubuskie) nad rzeką Wartą trwa dramatyczna akcja ratunkowa. Zgłoszenie o zaginięciu starszego wędkarza wpadającego do wody dotarło do służb w sobotę 11 lipca o godz. 16:23. W akcję zaangażowano znaczące siły – aż dziewięć zastępów straży pożarnej. Na miejsce skierowano także grupę poszukiwawczo-ratowniczą ze Świebodzina oraz wyspecjalizowaną grupę dronową ze Słubic.
Sytuacja jest pilna, ponieważ z relacji świadków wynika, że poszkodowany nie wyszedł na brzeg po upadku. Tożsamość zaginionego, prawdopodobnie 79-letniego mężczyzny, została potwierdzona przez policję. – Otrzymaliśmy zgłoszenie o wędkarzu, który wpadł do rzeki Warty pomiędzy miejscowościami Świerkocin a Pyrzany. Poszukiwania wciąż trwają – powiedział Karol Brzozowski, oficer prasowy gorzowskiej straży pożarnej, w rozmowie z lokalnym serwisem informacyjnym.
Policja oraz jednostki ratunkowe nieustannie monitorują sytuację, starając się zlokalizować zaginionego. Od godziny 20:30 niektóre jednostki, w tym drony powietrzne i podwodne, zostały wycofane z miejsca akcji, ale na miejscu nadal działa grupa wodno-nurkowa, która nie ustaje w poszukiwaniach.
Akcja ratunkowa z udziałem licznych zasobów wskazuje na powagę sytuacji i nadzieję, że odnalezienie zaginionego wędkarza nastąpi jak najszybciej. Rzeka Warta jest znana z silnych prądów, co dodatkowo utrudnia prowadzenie działań ratunkowych. Z każdą godziną nadzieje maleją, jednak służby są zdeterminowane, by nie ustawać w wysiłkach.
Mieszkańcy regionu z niepokojem śledzą rozwój sytuacji, mając nadzieję, że akcja zakończy się sukcesem. W międzyczasie służby apelują do wszystkich przebywających nad wodą o zachowanie szczególnej ostrożności.
Poszukiwania prowadzone przez specjalistów, w tym nurków i operatorów dronów, to jedne z najtrudniejszych działań ratowniczych, jakie podejmowane są w takich sytuacjach. Ich rezultat zależy od wielu czynników, w tym warunków atmosferycznych oraz stanu wody, które obecnie na Warcie są wymagające.








Dodaj komentarz