Ukraiński Instytut Pamięci Narodowej oficjalnie uznaje tragiczne wydarzenia z 1943 roku, które miały miejsce na Wołyniu. Szef instytutu, Ołeksandr Ałfiorow, podkreślił, że są one częścią historii, o której należy pamiętać z uczciwością i bez politycznych manipulacji. Przypadająca na sobotę 83. rocznica krwawej niedzieli na Wołyniu skłoniła do refleksji nad przeszłością i przyszłością polsko-ukraińskich relacji.
Ałfiorow w swojej wypowiedzi apelował, by przeszłość nie dzieliła, lecz łączyła oba narody. „Zbrodnia wołyńska nie powinna być bronią ponownie dzielącą Ukraińców i Polaków. Powinna nas jednoczyć świadomość, że zrozumieliśmy błędy przeszłości i wspólnie pracujemy na rzecz przyszłości” — zaznaczył. Podkreślił również, że w ciągu ostatniego półtora roku nastąpił istotny postęp w dialogu polsko-ukraińskim, szczególnie w zakresie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych.
W niedzielę, decyzją Ukraińskiego Instytutu Pamięci Narodowej oraz Kościoła Prawosławnego Ukrainy, we wszystkich parafiach diecezji wołyńskiej zostaną odprawione msze żałobne „za niewinnie zabitych Polaków i Ukraińców”. Uroczystości te mają na celu upamiętnienie ofiar rzezi i zacieśnienie współpracy między narodami.
Ałfiorow uczestniczył także w sobotnich uroczystościach w ukraińskiej Ołyce, które miały upamiętnić tragedię wołyńską. Obecny był tam również szef polskiego MON, Władysław Kosiniak-Kamysz.
Ukraińska instytucja pamięci narodowej uznaje, że zbrodnia wołyńska była częścią szerszych wydarzeń rozgrywających się od 1939 do 1947 roku, związanych z II wojną światową oraz powojennymi naciskami reżimów komunistycznych. Ałfiorow wskazał, że te negatywne zjawiska występowały zarówno między ludnością cywilną, jak i zorganizowanymi formacjami zbrojnymi, co podkreśla skomplikowany charakter ówczesnych relacji.
Wypowiedzi te pojawiają się w kontekście trwającej pracy historyków z obu krajów nad uzgodnieniem wspólnej narracji historycznej oraz poszukiwania nowych sposobów na upamiętnienie ofiar, co może stanowić fundament dla dalszej współpracy Polska–Ukraina.








Dodaj komentarz