Keir Starmer ogłosił swoją rezygnację z urzędu premiera Wielkiej Brytanii podczas wystąpienia na Downing Street. Zapowiedział, że pozostanie na stanowisku do końca wakacji, aby umożliwić Partii Pracy wybór nowego lidera, który obejmie również funkcję premiera. Decyzja Starmera oznacza koniec jego kadencji, która rozpoczęła się 7 lipca 2024 roku, kiedy to Partia Pracy zdobyła większość w Izbie Gmin, przerywając 14-letnie rządy konserwatystów.
Starmer poinformował już króla Karola III o swojej decyzji. Podkreślił, że komitet wykonawczy Partii Pracy opracuje harmonogram wyborów nowego przewodniczącego, które mają zakończyć się przed końcem lata. Starmer, wywodzący się z rodziny o robotniczych korzeniach, z wykształcenia jest prawnikiem. Jego ojciec pracował jako ślusarz, a matka była pielęgniarką. Prywatnie jest żonaty i ma dwójkę dzieci.
Media brytyjskie od dłuższego czasu spekulowały o spadku poparcia dla Starmera. Ponad stu posłów Partii Pracy publicznie wyraziło chęć jego odejścia lub przynajmniej ujawnienia planowanego harmonogramu rezygnacji. Brak zaufania do lidera przyczynił się do odejścia kilku ministrów, w tym ministra zdrowia Wesa Streetinga oraz ministra obrony narodowej Johna Healeya.
Według agencji Reuters głównym kandydatem na następcę Starmera jest Andy Burnham, były burmistrz Wielkiego Manchesteru, który w wyborach uzupełniających 18 czerwca wygrał mandat do Izby Gmin.
Przez ostatnie miesiące sytuacja polityczna w Partii Pracy była napięta, a krytyka wobec Starmera narastała. Decyzja o jego rezygnacji ma na celu przywrócenie jedności w partii i odnowienie zaufania wyborców. Nowy przywódca będzie musiał zmierzyć się z wyzwaniami związanymi z brexitem oraz trudną sytuacją gospodarczą kraju.








Dodaj komentarz