Nieoczekiwane Spotkanie z Przeszłości – Arcybiskup Spotyka Koleżankę ze Szkolnej Ławy

Niecodzienne spotkanie arcybiskupa poznańskiego Zbigniewa Zielińskiego z jego dawną koleżanką ze szkoły podstawowej w Gdańsku, Martą Brzechwą, stało się tematem rozmów. Okoliczności, w jakich doszło do tego spotkania, były dla obojga zaskoczeniem. Marta Brzechwa, która obecnie pracuje jako pilotka wycieczek, przypadkowo spotkała arcybiskupa, prowadząc grupę licealistów z Wejherowa do katedry poznańskiej. Podczas niespodziewanego spotkania Brzechwa podzieliła się swoimi wspomnieniami o metropolicie. W rozmowie wspominała go jako osobę zawsze otwartą, bezpośrednią i pełną sympatii, zarówno dla młodych, jak i dorosłych. Zwróciła uwagę, że mimo lat, arcybiskup zachował swoje cechy charakterystyczne, a jedyną zmianą zewnętrzną było noszenie soczewek kontaktowych zamiast okularów. Ich wspólna edukacja w gdańskiej podstawówce była początkiem licznych spotkań na przestrzeni lat. Zbigniew Zieliński, mianowany metropolitą poznańskim w 2025 roku, wcześniej pełnił funkcje proboszcza w najważniejszych gdańskich kościołach, gdzie dał się poznać jako duchowny o wyjątkowych umiejętnościach komunikacyjnych. Odejście Zielińskiego z Gdańska, które było jedną z ostatnich decyzji papieża Franciszka, wywołało duże poruszenie wśród mieszkańców miasta. Wspomniano go jako osobę pamiętaną przez wielu za życzliwość i poczucie humoru, umiejętności szczególnie cenione w trudnych sytuacjach. Choć nie spodziewała się spotkania w Poznaniu, Marta Brzechwa z sympatią mówiła o dawnym koledze, podkreślając jego inteligencję oraz zdolności interpersonalne. Arcybiskup Zieliński, sądząc po reakcjach mieszkańców Poznania, również w tym mieście zyskał dobrą opinię jako człowiek otwarty i życzliwy, co przyczyniło się do jego popularności również poza Gdańskiem. Brzechwa nie kryła przekonania, że gdyby metropolita objął jeszcze bardziej odpowiedzialne funkcje w Watykanie, mogłoby to przynieść wiele pozytywnych zmian.

Więcej postów

Bądź pierwszy, który skomentuje ten wpis!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.


*