Polska otrzymała oficjalne zapewnienia od Stanów Zjednoczonych o utrzymaniu dotychczasowej liczby żołnierzy amerykańskich na swoim terytorium, z planami na zwiększenie kontyngentu. Zgodnie z decyzją Donalda Trumpa, do Polski ma trafić dodatkowych 5 tysięcy żołnierzy.
Decyzja związana jest z wygraną Karola Nawrockiego w wyborach prezydenckich, co publicznie ogłosił były prezydent USA, wyrażając zadowolenie ze współpracy z nowo wybraną głową państwa. Kilka dni wcześniej Pentagon planował zmniejszenie obecności wojskowej w Polsce o 4 tysiące żołnierzy poprzez wstrzymanie rotacji oddziałów, jednak deklaracja Trumpa zmieniła te zamierzenia.
Po intensywnych rozmowach w Pentagonie oraz amerykańskim Kongresie, potwierdzono, że nowe jednostki dołączą do obecnych sił, zwiększając całkowitą liczbę żołnierzy do około 11 tysięcy. Szczegóły tej operacji mają być znane w ciągu najbliższych tygodni, a odpowiedzialnym za jej realizację będzie gen. Alexus Grynkewich, dowódca wojsk USA w Europie.
Wicepremier i minister obrony Władysław Kosiniak-Kamysz zaznaczył, że kluczowe dla bezpieczeństwa Polski kwestie są traktowane priorytetowo, a współpraca z USA jest wpisana w długofalową strategię.
Jednocześnie trwają starania o zastąpienie rotacyjnej obecności wojskowej stałymi bazami w Polsce. Proces ten wymaga rozwinięcia odpowiedniej infrastruktury wojskowej i cywilnej, obejmującej m.in. mieszkania i placówki edukacyjne dla rodzin żołnierzy, co według ministra jest realne w ciągu najbliższych dwóch lat.








Dodaj komentarz