Cała polska delegacja Globalnej Flotylli Sumud, która została zatrzymana i następnie deportowana przez Izrael, jest już bezpieczna. Rzecznik polskiej sekcji tej organizacji, Rafał Piotrowski, zapewnił, że stan wszystkich uczestników jest dobry. Sytuacja dotyczy 18 maja, kiedy to izraelskie władze przechwyciły łodzie humanitarne płynące do Strefy Gazy z udziałem polskich obywateli. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Izraela poinformowało, że wszyscy zatrzymani aktywiści zostali deportowani.
Polscy obywatele opuścili Izrael i trafili do Stambułu w Turcji, potwierdził rzecznik polskiego MSZ Maciej Wewiór. Rafał Piotrowski w rozmowie z Radiem TOK FM zaznaczył, że Agata Wisłocka i Łukasz Kozak są w dobrym stanie. Kareem Awad trafił do szpitala w Stambule, jednak jego stan jest stabilny.
Piotrowski poddał w wątpliwość reakcję polskiego MSZ, podkreślając, że od momentu zatrzymania pierwszych obywateli do wydania stanowiska resortu minęły prawie dwie doby. Dodał, że dopiero po publikacji kontrowersyjnego nagrania izraelskiego ministra Itamara Ben Gwira pojawiła się ostrzejsza reakcja międzynarodowa. Na nagraniu Ben Gwir drwił z zatrzymanych aktywistów, co spotkało się z krytyką.
W związku z tym incydentem, szef MSZ Radosław Sikorski wystąpił o wprowadzenie zakazu wjazdu dla ministra Ben Gwira do Polski. Decyzja o pięcioletnim zakazie wjazdu została szybko podjęta przez szefa MSWiA Marcina Kierwińskiego.
Globalna Flotylla Sumud to inicjatywa ruchów propalestyńskich, której celem jest symboliczne przełamanie morskiej blokady Strefy Gazy utrzymywanej przez Izrael. Organizatorzy konwoju, mimo groźby sankcji ze strony USA i Izraela, twierdzą, że ich misja ma charakter humanitarny i pokojowy. Kryzys humanitarny w Strefie Gazy nadal trwa, a pomoc międzynarodowa pozostaje niewystarczająca. Aktywiści uznają blokadę za nielegalną i starają się zwrócić na nią uwagę międzynarodowej społeczności.








Dodaj komentarz