Były premier Leszek Miller odniósł się do niepokojących uwag Donalda Tuska dotyczących rzekomego rozpadu NATO. W sobotnim wpisie na mediach społecznościowych Donald Tusk wyraził zaniepokojenie o przyszłość sojuszu transatlantyckiego, po decyzji prezydenta Trumpa o wycofaniu tysięcy amerykańskich żołnierzy z Niemiec.
Miller, wypowiadając się dla Polsat News, skrytykował takie podejście, podkreślając, że sugestie o rozpadzie NATO są bezpodstawne. Wezwał polskich polityków do odpowiedzialniejszego podejścia i unikania wypowiedzi, które mogą niepotrzebnie siać niepokój.
Jednocześnie były premier zwrócił uwagę na stosunek polskich polityków do prezydenta Trumpa. Zauważył, że wśród polskiej klasy politycznej istnieje grupa niechętnie nastawiona do amerykańskiego lidera, co przypisał ich dawnym związkom z Partią Demokratyczną. Według Millera, takie postawy wynikają z wcześniejszych korzyści, jakie czerpali z relacji z demokratami.
Miller podkreślił, że niezależnie od osobistych sympatii politycznych, konieczne jest współpracowanie z aktualnym prezydentem USA bez względu na jego poglądy. Zwracając się do polskich polityków, apelował o konstruktywne podejście do amerykańskiego przywódcy, podkreślając, że Polska nie ma wpływu na wyniki wyborów w USA i powinna unikać identyfikowania się z jedną stroną politycznego sporu.
Decyzja Trumpa o wycofaniu żołnierzy z Niemiec wywołała różne reakcje w międzynarodowej społeczności, w tym obawy dotyczące potencjalnego osłabienia sił NATO w Europie. Mimo to, Leszek Miller uważa, że takie decyzje nie powinny być traktowane jako sygnał rozpadu Paktu Północnoatlantyckiego, a raczej jako element szerokiej polityki międzynarodowej wymagającej spokojnych i przemyślanych reakcji ze strony polskich polityków.








Dodaj komentarz