Z ukrainiskich raportów wywiadowczych wyłania się dramatyczny obraz działań Rosji na froncie wojny w Ukrainie. Służba Wywiadu Zagranicznego tego kraju przechwyciła rozmowy bojowników rosyjskich, które odsłaniają brutalną rzeczywistość ich sytuacji. Kontrolowane przez Rosję tereny wokół Pokrowska w obwodzie donieckim to miejsce, gdzie w ostatnich miesiącach toczyły się intensywne walki. Z ujawnionych rozmów wynika, że rosyjscy dowódcy nie pozwalają na akcje ewakuacyjne, a ranni żołnierze pozostają na pozycjach frontowych, co znacząco obniża ich morale i gotowość bojową. W jednej z rozmów zarejestrowanych przez ukraiński wywiad, żołnierz z 439. Pułku Strzelców Zmotoryzowanych dzieli się swoimi odczuciami na temat brutalnych warunków, w jakich są zmuszeni walczyć. Mówi o rannym koledze, który jest przemoczony i zmarznięty, podkreślając brak możliwości ewakuacji oraz brutalne polecenia, które otrzymują. Inny fragment rozmowy ujawnia, jak dowódca przekonuje, że nie ma mowy o jakimkolwiek odpoczynku czy zemdleniu, grożąc konsekwencjami za niewykonywanie rozkazów. Według ukraińskiego wywiadu, przedstawia to obraz „drugiej armii świata”, w której ranni są pozostawiani na pastwę losu, a dowódcy nie oferują innych rozwiązań niż dalsza walka. Kijów, zwracając się do rosyjskich żołnierzy, przypomina, że istnieje alternatywa w postaci akcji „Chcę żyć”, umożliwiającej im dobrowolne poddanie się i ocalenie życia. Jednakże ze względu na ograniczenia związane z cenzurą w Rosji, dostęp do narzędzi takich jak Telegram, gdzie dostępny jest bot ułatwiający ucieczkę, jest mocno ograniczony. Reportaże o sytuacji na froncie przypominają również o surowych konsekwencjach dla tych, którzy podejrzewani są o dezerterstwo lub niewykonywanie rozkazów. Według informacji RBC Ukraina, w armii okupacyjnej funkcjonuje wręcz „system egzekucji” dla takich osób, co jeszcze bardziej potęguje presję na żołnierzy. Ukraińcy apelują do rozsądku rosyjskich bojowników, podkreślając, że mają możliwość wyboru i unikania bezlitosnych decyzji swoich dowódców.








Dodaj komentarz